- Legia Warszawa żegna kilku graczy i potwierdza pierwsze transfery.
- Z Łazienkowskiej odchodzą m.in. Elitim i Pankov, pomimo starań klubu, a także Patryk Kun, zaś przyszłość Jeana-Pierre'a Nsame wciąż jest niepewna.
- Kto zasilił bramkę Legii i jakie rozstrzygnięcia transferowe zadecydują o sile zespołu w nadchodzących rozgrywkach!
Koniec sezonu, to czas pożegnań. Dla kilku zawodników mecz z Motorem był ostatnim w warszawskim klubie. Ze stołecznego zespołu odchodzą Kacper Tobiasz, Radovan Pankov, Juergen Elitim, Patryk Kun i Ermal Krasniqi. Trener Marek Papszun mówił, że klub chciał, aby Elitim i Pankov zostali. Jednak ten duet otrzymał lepsze oferty. Wiadomo, że Kolumbijczyk przenosi się do Bursasporu. W przypadku Kuna władze klubu nie zaproponowały mu nowej umowy. Nie wiadomo, czy w Legii dalej będzie występował Jean-Pierre Nsame.
- Chciałbym, żeby Nsame został - powiedział Papszun, cytowany przez oficjalny portal. - To nie jest prosta sytuacja. Trudno mi powiedzieć jak się potoczy dalej - przyznał szkoleniowiec.
Łukasz Zjawiński znów to zrobi? Polonia ma apetyt na Ekstraklasę
Bramkarz Ivan Brkić został pierwszym nabytkiem Legii na nowy sezon. Do ekipy z Łazienkowskiej trafił na zasadzie wolnego transferu. Przez ostatnie dwa lata był bramkarzem Motoru. Chorwat podpisał umowę na trzy lata. Ma być rywalem dla Otto Hindricha, który wywalczył sobie pewne miejsce w bramce.
- Pozycja bramkarza jest bardzo istotna w zespole - tłumaczył Papszun, cytowany przez klubowe media. - Skorzystaliśmy z okazji i sprowadziliśmy Ivana. To doświadczony i ambitny bramkarz. Numerem 1 jest Otto, jednak nikt nie zabiera Ivanowi możliwości rywalizacji. Są kartki i kontuzje, więc musimy mieć przynajmniej dwóch bramkarzy na bardzo wysokim poziomie - odparł szkoleniowiec warszawskiej drużyny.
Drugim nabytkiem został Zoran Arsenić. Chorwacki obrońca dołączył do warszawskiego klubu z Rakowa Częstochowa na zasadzie wolnego transferu.
Marek Papszun o przeczuciu i walce o puchary. Zadecydował jeden strzał
