- Polonia Warszawa dramatycznie zapewniła sobie awans do baraży o Ekstraklasę, pokonując Odrę Opole dzięki decydującemu golowi Łukasza Zjawińskiego w 98. minucie.
- W półfinale czeka ich Wieczysta Kraków, która posiada już licencję na grę w elicie i jest zdeterminowana, by awansować.
- Czy "Czarne Koszule" zdołają sprawić sensację, czy klub Krakowa potwierdzi dominację?
Wieczysta zakończyła sezon na trzecim miejscu. Jest faworytem baraży. Ostatnio dostała licencję na grę w Ekstraklasie, a baraż z Polonią rozegra na stadionie Wisły. Wiele ostatnio mówiło się także w kontekście właściciela Wojciecha Kwietnia i jego dalszej działalności w krakowskim klubie.
- Wszystkie zespoły, które znalazły się na pozycjach od 3 do 6, mają swoje mocne punkty - powiedział Kazimierz Moskal. - To będzie jeden mecz. Decydować będzie dyspozycja dnia, może trochę szczęścia. Wszystko może się wydarzyć - odparł trener krakowskiej drużyny.
Smutne. W Europie potraktowali Lecha Poznań jak słabeusza! Mistrzostwo Polski nie zrobiło wrażenia
Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że najgroźniejszym graczem Polonii jest wspomniany Zjawiński. Jak zatrzymać snajpera Czarnych Koszul?
- Solidna gra w defensywie, nie tylko środkowych obrońców, ale całego zespołu - tłumaczył Moskal. - Jeśli będziemy agresywni, jeśli nie zostawimy im dużo miejsca, to nie będziemy się o to martwić. Ale to nie jest tak, że oddelegujemy jednego zawodnika, który będzie za Łukasza odpowiadał - przekonywał.
Najlepszy piłkarz Ekstraklasy ujawnia sekret sukcesu. "W tym sezonie pierwszy raz nie grałem"
Polonia po raz drugi z rzędu dostała się do baraży. Stołeczny klub nie ukrywa, że jego celem jest wywalczenie przepustki do Ekstraklasy.
- Wiem, że wszyscy w Warszawie marzymy o czymś więcej - wyznał Mariusz Pawlak. - Jednak nie jest to wszystko takie łatwe i proste. Nieraz droga jest kręta i wyboista, ale jak widać nie zwalniamy. Chociaż mieliśmy trudne momenty w tym roku, to jednak najmniejszy cel, który chcieliśmy zrealizować, został osiągnięty. Gratulacje dla wszystkich za wytrwałość, za wiarę, za walkę, za wsparcie od kibiców - wyliczał trener Polonii.
Sensacyjny transfer Polaka do Barcelony coraz bliżej! Zupełnie inny gracz niż Robert Lewandowski
Czy warszawski jest w stanie poradzić sobie z Wieczystą, a potem także rozstrzygnąć na swoją korzyść finał barażu?
- Uważam, że przed nami na pewno duża szansa, żeby zagrać o coś więcej niż w zeszłym roku, bo odpadliśmy z Wisłą Płock w półfinale - przypomniał Pawlak. - To jest też nagroda dla właściciela, który wykłada swoje ogromne pieniądze. Gratulacje dla dyrektora Piotra Kosiorowskiego. Wiara była ogromna. Miałem jako trener duże wsparcie. Cieszmy się z tego, co mamy. Doceniajmy, a potem rozliczajmy - stwierdził.
W Szwecji ją uwielbiają, będzie reprezentować Polskę! "Teraz macie ikonę w swojej drużynie"
W drugim półfinale Chrobry Głogów zmierzy się u siebie z ŁKS Łódź.
- Znamy już się dobrze - przyznał Łukasz Becella. - ŁKS to klub i zespół, który ma wysokie cele. Mówił o tym od samego początku. Wiemy o co walczą. Jesteśmy na to przygotowani. Jednak to będzie całkowicie inny mecz, w którym nie będą się liczyć tylko umiejętności, ale też charakter, a my tego charakteru mamy bardzo dużo - przekonywał.
Po Robercie Lewandowskim kolejna legenda odchodzi z Barcelony! Szokujący ruch
Trener uważa, że Chrobry jest gotowy pod względem organizacyjnym, jak i sportowym, na występy w Ekstraklasie.
- Myślę, że tak, bo klub dostał licencję - wyznał Becella. - Pod względem sportowym, to nie jest przypadek, gdzie jesteśmy. Przez pół roku byliśmy w czubie tabeli. walczyliśmy nawet o drugie miejsce. Sportowo jesteśmy przygotowani. Jeśli dojdzie do tej sytuacji, to też mamy plan A, B i C. Taki, żeby był spokojny, żeby dalej myśleć o rozwoju klubu i rozwoju zawodników - przyznał trener Chrobrego.
Frederiksen dokładnie wyjaśnił sekret siły Lecha. Jedna ważna zmiana przed walką o Ligę Mistrzów