- Legia Warszawa pokonała Widzew Łódź 1:0 w meczu 31. kolejki Ekstraklasy, a jedyną bramkę zdobył Rafał Adamski w 97. minucie.
- Były minister sportu, Sławomir Nitras, zdawał się sugerować spalonego przy golu dla Legii, jednak internauci szybko wyjaśnili, że decyzja sędziów była prawidłowa.
- Mecz, rozegrany 1 maja przy Łazienkowskiej w Warszawie, był mało emocjonujący aż do doliczonego czasu gry.
Echa meczu Legia - Widzew. Człowiek Donalda Tuska się uaktywnił
Kiedyś mecze Legia - Widzew decydowały o mistrzostwie Polski, w tym sezonie jednak obie ekipy martwić się muszą przede wszystkim o utrzymanie w Ekstraklasie. W piątek, 1 maja, przy ul. Łazienkowskiej 3 w Warszawie rozegrany został nasz ligowy klasyk. Niestety zamiast porywającego widowiska, kibice oglądali wyjątkowo nudne spotkanie. Przez 90 minut na boisku nie działo się niemal nic. Aż przyszła 7. minuta doliczonego czasu gry. Piłka wpadła do siatki, a Legia Warszawa ostatecznie pokonała Widzew Łódź 1:0. Niektórzy jednak doszukiwali się kontrowersji przy bramce dla "Wojskowych". Uaktywnił się nawet Sławomir Nitras, były minister sportu i jeden z zaufanych ludzi Donalda Tuska. Wygląda na to, że polityk KO szukał zaczepki. Internauci jednak szybko go zgasili.
W galerii prezentujemy niesamowite zdjęcia z trybun i z meczu Legia Warszawa - Widzew Łódź
Sławomir Nitras wyjaśniony przez internautów po meczu Legia - Widzew
Człowiek Donalda Tuska na platformie X podzielił się swoją opinią dotyczącą boiskowych wydarzeń z meczu Ekstraklasy: Legia - Widzew. Sławomir Nitras przy golu dla gospodarzy doszukiwał się spalonego.
Marek Papszun o ciśnieniu, urazach i walce do końca. Legia przełamie niemoc w Niecieczy?
Jeszcze o Legia-Widzew. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tam jednak był spalony. Czy Kolegium Sędziów się wypowie?
- napisał były minister sportu, którego szybko "wyjaśnili" internauci.
Ile razy trzeba tłumaczyć, że spalony to nie kwestia "wydaje mi się"? Są przepisy, są powtórki, jest VAR. Twoje gadanie nic tu nie zmienia - najwyżej pokazuje, jak bardzo ignorujesz fakty; Wypowiedzieli się sędziowie w Canal+, po weryfikacji wideo nie było spalonego. Może lepiej najpierw sprawdzić fakty i dowody, a potem apelować do organu, który nie może i tak zmienić decyzji
- komentowali użytkownicy portalu X. Przypomnijmy, że gola dla Legii w 97. minucie zdobył Rafał Adamski. Powtórkę całej sytuacji prezentujemy pod artykułem.