Erik Jażna złotym strzałem uradował Górnika. I zwolnił trenera Wieczystej

Wprawdzie Górnik pokonał Wieczystą 2:1, ale wygraną wydarł w ostatniej chwili. Zrobił to Erik Janża, który w ostatniej minucie czasie przesądził o zwycięstwie Zabrzan i zwolnił trenera beniaminka.

Piłkarz Erik Janża biegnie po boisku w białym stroju Górnika Zabrze. O wygranej z Wieczystą przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Bartek Ziolkowski/ Cyfrasport Erik Janża, słoweński obrońca Górnika Zabrze
  • Mecz Górnika z Wieczystą dostarczył emocji, a zwycięstwo Zabrzan rozstrzygnęło się w ostatniej minucie.
  • Kapitan Erik Janża przesądził o wygranej Górnika, choć szkoleniowiec zespołu był niezadowolony z postawy swoich graczy.
  • Odkryj kulisy zwolnienia trenera Wieczystej i dowiedz się, jak tragiczne wydarzenia w Krakowie wpłynęły na piłkarzy.

W pierwszej połowie gospodarze przeważali i mieli dobre okazje, których nie potrafili wykorzystać. Za to po trzydziestu minutach Wieczysta zaskoczyła obronę śląskiej drużyny. Zrobił to Lucas Piazon. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od rywala. Jednak odpowiedź Zabrzan była błyskawiczna, bo już po chwili wyrównał Ondrej Zmrzly.

Dawid Szwarga z Rakowa i Marek Papszun z Legii zmierzą się ze sobą w hicie Ekstraklasy. Uczeń pobije mistrza?

Wydawało się, że kolejny mecz Górnika zakończy się remisem. Jednak w 90. minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny, który na zwycięskiego gola zamienił Janża. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wpadła do siatki.

- Miałem kilka okazji w meczach, ale nie trafiałem - wyznał Słoweniec w rozmowie z kanałem „Czwarta Trybuna”. - Teraz to wyszło. Mieliśmy dość tych remisów. To był znowu ciężki mecz, ale byliśmy lepsi o jedną bramkę. Już w pierwszej połowie mogliśmy prowadzić dwoma-trzema bramkami i byłoby fajnie, spokojnie. Taka wygrana jeszcze bardziej smakuje - podkreślił.

Dwa gole Roberta Lewandowskiego dla Chicago Fire! Zobacz, jak trafił do siatki! [WIDEO]

Mimo triumfu trener Michal Gasparik nie ukrywał niezadowolenia z postawy podopiecznych. Najwięcej zastrzeżeń miał do braku skuteczności swoich zawodników.

- Wygraliśmy, ale nie jestem szczęśliwy - powiedział Gasparik. - Męczy mnie już patrzenie na to zza linii. Mamy udany początek, stwarzamy sobie sytuacje, ale nic nie zrobimy, jak nie będziemy skuteczni. Nie musimy co tydzień rozmawiać, jak ładnie gramy, jak się dobrze na to patrzy, ile stwarzamy sytuacji. Potrzebujemy być skuteczni, ale znowu nie byliśmy. Dajemy szansę każdemu zespołowi, który wierzy w to, że może w Zabrzu zdobyć punkty - analizował.

Polak nie zatrzymał Bayernu. Harry Kane jednak nie strzelił gola

Szkoleniowiec ocenił, że wiele ożywienia w grze Górnika przyniosły zmiany. Po godzinie gry na boisku pojawili się Sondre Liseth i Janis Antiste. Ten duet rozruszał grę śląskiej drużyny.

- Pomogły nam dwie zmiany - stwierdził Gasparik. - Liseth i Antiste dali dodatkową energię i jakość. Zasłużyliśmy na drugą bramkę, ale powinno to wyglądać inaczej - zauważył słowacki trener Górnika.

Ekstraklasa nie zmienia planów po tragicznej strzelaninie w Krakowie. Jest decyzja

Dla Wieczystej to piąta porażka z rzędu w lidze. Beniaminek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

- Chciałbym przekazać kondolencje po tych wydarzeniach, które miały miejsce w Krakowie - powiedział Żeljko Kopić. - Wyrazy współczucia dla rodzin, które straciły bliskich. Wielkie słowa wsparcia dla wszystkich rannych. Przez pierwsze 15-20 minut Górnik był lepszy i wypracowywał sobie przewagę. Był silniejszy i tworzył zagrożenie, ale zaczęliśmy wychodzić z opresji. Potem przejęliśmy inicjatywę. Po przerwie wyszliśmy zmotywowani. Miałem przeczucie, że możemy zdziałać coś więcej - przekonywał trener Wieczystej.

Pożegnano tragicznie zmarłego Jesusa de Miguela. Wzruszające obrazki ze stadionu

Po spotkaniu władze krakowskiego klubu poinformowały, że Kopić przestał pełnić obowiązki szkoleniowca. Chorwat prowadził drużynę w 11 meczach. Jak podał portal meczyki.pl jego następcą ma być Jacek Zieliński.

Obrońca Wieczystej Kamil Pestka był przybity porażką, ale i tragicznym zamachem w Krakowie.

- Jestem głęboko wstrząśnięty tym, co wydarzyło się w Krakowie skąd pochodzę - wyznał Pestka w Canal+ Sport. - Trudno było mi się w 100 procentach skupić na meczu. Bardzo ciężki dzień. Futbol schodzi na dalszy plan w takich momentach - dodał piłkarz beniaminka.

Wisła Kraków i Cracovia po traumatycznej tragedii. Poruszające komunikaty klubów

Ekstraklasa 2018/19
Pytanie 1 z 10
Kto broni tytułu mistrza Polski?
 

ROLKI