Widzew w końcu to zrobił, drugi raz w sezonie. "Jedna jaskółka wiosny nie czyni"

Piłkarze Widzewa do tej pory rozczarowywali, ale w końcu dali swoim kibicom powody do radości. W dobrym stylu wygrali u siebie z Pogonią 3:0. Wkład w sukces miał Karol Świderski , który znalazł się w kadrze Polski na mecze Ligi Narodów.

Karol Świderski krzyczy z radości po golu dla Widzewa Łódź. O wygranej z Pogonią przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Lodz, Stadion Widzewa
pilka Nozna (football) Pko Bank Polski Ekstraklasa Sezon 2026 / 2027 (POLISH EKSTRAKLASA TOP LEAGUE)
MECZ WIDZEW LODZ - POGON SZCZECIN

NZ KAROL SWIDERSKI RADOSC/ Cyfrasport Karol Świderski, napastnik Widzewa Łódź
  • Widzew Łódź przełamał długą serię rozczarowań, pokonując Pogoń 3:0, co zwiastuje nowy początek dla zespołu.
  • Wkład w zwycięstwo miał Karol Świderski, reprezentant Polski, który otworzył wynik i ma już pięć bramek w lidze.
  • Czy ten triumf, przerywający 11-meczową niemoc, faktycznie oznacza powrót Widzewa na zwycięską ścieżkę?

To właśnie „Świder” jako pierwszy pokonał bramkarza Pogoni. Miał dużo szczęścia, bo piłka po jego strzale odbiła się od rywala i zmyliła golkipera szczecińskiej drużyny. Kadrowicz trafił w trzecim meczu z rzędu. W tym sezonie w dorobku ma już pięć bramek w lidze.

- Cieszę się z tych bramek - powiedział Świderski w Canal+ Sport. - Wiadomo, że na boisku potrzeba czasu. Mam nadzieję, że to przełamanie przyszło. Jest już kilka tych bramek. Wierzę, że już teraz będzie szło to w takim kierunku - stwierdził i dodał: - Mamy świetną grupę. Mam nadzieję, że będziemy pokazywać to na boisku, walczyć jeden za drugiego, do ostatniej minuty. Jak było 3:0 to staraliśmy się wracać i bronić, żeby zagrać na zero. Taki Widzew chciałbym widzieć w każdym tygodniu - podkreślił.

Erik Jażna złotym strzałem uradował Górnika. I zwolnił trenera Wieczystej

Kolejne bramki padły już w drugiej połowie, po uderzeniach piłki głową. Po godzinie gry trafił Steve Kapuadi, a w końcówce gości dobił rezerwowy Przemysław Wiśniewski, którego zabrakło wśród powołanych do reprezentacji Polski.

- Zawsze myśl powinna być taka, żeby iść po drugą bramkę - wyjaśniał Świderski. - Ze Śląskiem prowadziliśmy 2:0, a mimo to zwycięstwo nam uciekło. 1:0 do przerwy to nic. Chcieliśmy zdobyć drugą bramkę. Przede wszystkim dużo lepiej zarządzaliśmy meczem. Wiedzieliśmy, kiedy wygrać faul, położyć się, ukraść troszeczkę czasu, żeby dowieźć to zwycięstwo. Wiadomo, że przed meczem sytuacja nie była przyjemna, a trzy punkty były nam bardzo potrzebne - przyznał.

Dawid Szwarga z Rakowa i Marek Papszun z Legii zmierzą się ze sobą w hicie Ekstraklasy. Uczeń pobije mistrza?

Dla Widzewa to ważny moment, bo w ten sposób przełamał serię 11 meczów bez zwycięstwa, licząc wszystkie rozgrywki.

- Fajnie w końcu wygrać w sercu Łodzi - zaznaczył Świderski. - To chyba moje pierwsze zwycięstwo w oficjalnym meczu, odkąd tu jestem. Na pewno bardzo się cieszymy, ale nie możemy zapominać, że to początek naszej drogi w dobrą stronę. Trzeba skupić się na kolejnym meczu, bo tych punktów dużo pogubiliśmy. Cały czas trzeba ciężko pracować i gonić choćby środek tabeli - zapowiedział reprezentant Polski.

Dwa gole Roberta Lewandowskiego dla Chicago Fire! Zobacz, jak trafił do siatki! [WIDEO]

To dopiero drugie zwycięstwo Widzewa w tym sezonie, a pierwsze w Łodzi. To także premierowa wygrana za kadencji trenera Mateusza Stolarskiego.

- Jedna jaskółka wiosny nie czyni - tłumaczył Stolarski, cytowany przez PAP. - Musimy zachować spokój. Gratulacje dla zespołu za to, że zdobył trzy bramki, że po raz kolejny trafiamy po stałym fragmencie gry. Za to, że zachował czyste konto, przetrzymał trudny moment i wygrał na własnych zasadach. Jest nam wszystkim lżej na sercach - podsumował trener łódzkiego klubu.

Polak nie zatrzymał Bayernu. Harry Kane jednak nie strzelił gola

Widzew Łódź – drużyna z bardzo złożoną historią. Sprawdź, ile wiesz o klubie
Pytanie 1 z 10
W którym roku wybudowano nowy stadion Widzewa?
 

ROLKI