Gwizdy powitały Karola Nawrockiego podczas finału Pucharu Polski. Kibice zareagowali od razu, szokujące!

2026-05-02 18:33

Górnik Zabrze po pasjonującym finale pokonał Raków Częstochowa 2:0 i po raz pierwszy od 52 lat zdobył Puchar Polski. Uroczystą ceremonię wręczenia trofeum uświetnił prezydent Karol Nawrocki. Jego nazwisko wywołane przez spikera spotkało się ze słyszalnymi, choć nieogłuszającymi, gwizdami z trybun. Na stadionie zabrakło z kolei najważniejszych władz PZPN.

  • Finał Pucharu Polski zakończył się historycznym zwycięstwem Górnika Zabrze.
  • Ceremonia wręczenia trofeum, prowadzona przez prezydenta Karola Nawrockiego, wywołała gwizdy kibiców.
  • Władze PZPN były nieobecne na meczu z powodu problemów logistycznych.
  • Co oznaczały gwizdy dla prezydenta Nawrockiego i jaki był ich prawdziwy powód?

To był finał, na który kibice Górnika Zabrze czekali od dekad. Ich drużyna w wielkim stylu pokonała na PGE Narodowym Raków Częstochowa 2:0, sięgając po upragniony Puchar Polski. Kulminacyjnym momentem wieczoru, poza ostatnim gwizdkiem sędziego, była ceremonia dekoracji. Zgodnie z informacjami "Super Expressu", pod nieobecność władz PZPN, zaszczyt wręczenia pucharu zwycięzcom przypadł prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.

Przeczytaj także:  Górnik Zabrze triumfuje w Pucharze Polski! Raków Częstochowa bezradny

Gdy spiker na stadionie wyczytał jego nazwisko, z trybun, szczególnie tych zajmowanych przez fanów z Zabrza, dało się słyszeć wyraźne gwizdy. Nie była to ogłuszająca reakcja, ale dezaprobata części publiczności była jednoznacznie słyszalna, co dodało pikanterii całej ceremonii.

Zaskakująca absencja władz PZPN

Obecność prezydenta Nawrockiego w tak ważnej roli była następstwem niecodziennej sytuacji w Polskim Związku Piłki Nożnej. Najważniejsi działacze federacji – prezes Cezary Kulesza, wiceprezes Adam Kaźmierczak oraz sekretarz generalny Łukasz Wachowski – nie zdołali dotrzeć na finał. Powodem były komplikacje logistyczne związane z ich powrotem z kongresu FIFA, który odbywał się w kanadyjskim Vancouver. Już przed meczem było wiadomo, że ich udział w ceremonii jest wykluczony.

Warszawa zdobyta przez kibiców Górnika

Atmosfera piłkarskiego święta była w Warszawie wyczuwalna od samego rana. Na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem okolice PGE Narodowego zostały dosłownie opanowane przez fanów, a przewaga kibiców Górnika była przytłaczająca. Do stolicy przyjechało ich nawet 35 tysięcy, tworząc od strony dworca Warszawa Stadion imponujący, głośny i kolorowy pochód.

Przez aleje prowadzące na stadion niosło się głośne: „Puchar Polski znowu będzie nasz, znowu będzie nasz!”, co po ostatnim gwizdku sędziego stało się faktem. Fani z Zabrza, czekający na ten triumf od 1972 roku, mogli wreszcie świętować historyczny sukces swojej drużyny.

Do niedawna Karol Nawrocki mógł liczyć na mocne poparcie środowisk kibicowskich. Sytuacja zmieniła się jednak o 180 stopni po jego ostatniej decyzji. Prezydent spotkał się z potężną falą krytyki po tym, jak zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Kluczowym celem ustawy było ograniczenie częstego nadużywania aresztu tymczasowego, co dla wielu fanów jest sprawą niezwykle istotną. Ten ruch wywołał w środowisku ogromne oburzenie i jest postrzegany jako zdrada dotychczasowych sojuszników.