Jagiellonia ma lidera, a on idzie po rekord. Hiszpan powiedział, na co tak długo czekał

2026-02-08 0:15

Od początku roku Jagiellonia imponuje formą. Tym razem w efektownym stylu wygrała 4:1 z Motorem, który długo był równorzędnym rywalem. To było cenne zwycięstwo, bo zapewniło klubowi z Podlasia fotel lidera. Ataki gospodarzy napędzał niezawodny Jesus Imaz, który miał asystę i strzelił gola.

Jesus Imaz

i

Autor: Kamil Swirydowicz/ Cyfrasport Jesus Imaz, Jagiellonia Białystok
  • Jagiellonia Białystok pokonała Motor Lublin 4:1, zapewniając sobie pozycję lidera tabeli.
  • Mecz był wyrównany do 70. minuty, po czym Jagiellonia zdobyła trzy bramki, w tym debiutanckiego gola Sameda Baždara.
  • Jesus Imaz zaliczył asystę i strzelił swojego 106. gola w polskiej lidze, zbliżając się do rekordu Flavio Paixao.
  • Trener Adrian Siemieniec podkreślił, że zmiany taktyczne i dobra energia drużyny przyczyniły się do zwycięstwa.

Dość szybko strzelanie rozpoczął Afimico Pululu, który wykazał się największym sprytem na polu karnym. W tej sytuacji asystował właśnie Jesus Imaz. Jednak Motor Lublin dobrze sobie poczynał. Mbaye N'Diaye wyrównał, a w końcówce pierwszej połowy popisał się efektowną akcją. Na szczęście dla gospodarzy świetnie interweniował Sławomir Abramowicz.

Demolka w Białymstoku! Jagiellonia nowym liderem Ekstraklasy

Jesus Imaz: Długo czekałem na tego gola

Białostocki zespół mocno dodał gazu w ostatnich dwudziestu minutach. To właśnie wtedy padły trzy bramki. Strzelanie zaczął Samed Bażdar dla którego był to debiutancki gol w Ekstraklasie. Po chwili techniczny kunszt pokazał Imaz. To dla Hiszpana bramka numer 106 w polskiej lidze.

- Długo na to czekałem - powiedział Imaz, cytowany przez klubowe media. - Przez wiele meczów miałem sytuacje, ale nie potrafiłem ich wykorzystać. Z Motorem miałem jedną bardzo dobrą okazję, której normalnie nie zmarnowałbym. Mam nadzieję, że wkrótce dogonię Flavio Paixao (108 goli w Ekstraklasie) i ustanowię rekord - dodał.

Lech Poznań w końcu wygrywa! Bohater meczu z Górnikiem słono zapłaci za zwycięstwo

Adrian Siemieniec: Do pewnego momentu to był bardzo trudny mecz

W końcówce gości dobił jeszcze Taras Romanczuk, który uderzeniem piłki głową pokonał bramkarza lubelskiej drużyny.

- Do pewnego momentu to był naprawdę bardzo trudny mecz - wyznał Adrian Siemieniec, cytowany przez klubowy portal. - Po zmianach jego obraz zmienił się. Dobra energia, dużo pasji w grze, odwagi, intensywności. Przyspieszyliśmy i zdobyliśmy bardzo ładne bramki - podsumował trener Jagiellonii.

Co za powrót Legii! Antonio Colak zadał Arce dwa ciosy w końcówce!

Lewandowski z golem i samobójem! Jan Tomaszewski mocno komentuje
Super Sport SE Google News