Lukas Podolski został zaatakowany przez byłego reprezentanta Polski! Dariusz Dziekanowski na łamach "Przeglądu Sportowego" w mocnych słowach ocenił mistrza świata z 2014 roku i odniósł się do informacji mówiących jakoby to właśnie Podolski był jednym z odpowiedzialnych za zwolnienie Jana Urbana z Górnika Zabrze. Jak przyznał Dziekanowski, to co robi Podolski, jest wprost niewyobrażalne.
Lukas Podolski oceniony przez Dariusza Dziekanowskiego. Mocne słowa byłego reprezentanta Polski
Jak mówi Dariusz Dziekanowski na łamach Przeglądu Sportowego, to co robi Podolski w Zabrzu jest dalekie od jakichkolwiek norm. Były kadrowicz przyznaje, że piłkarz ma za dużą władzę w drużynie, w której występuje i nie przynosi to dobrych rezultatów.
- Kilka dni temu Jan Urban udzielił "Przeglądowi Sportowemu" jednego z pierwszych wywiadów po utracie pracy, w którym uchylił rąbka tajemnicy jego zwolnienia z Górnika Zabrze. Potwierdził niejako to, o czym mówiło się od początku, że jedną z kluczowych ról odegrał Lukas Podolski. Były reprezentant Niemiec opowiedział się po stronie tych, którym zależało na dymisji Urbana (...)Legendarny piłkarz Górnika cytuje Podolskiego, który miał powiedzieć: "Nie chciałbym kolejnemu prezesowi tłumaczyć swojej koncepcji na pobyt w Górniku". Mamy więc klasyczny przykład sytuacji, kiedy ogon macha psem. Tymczasem w Zabrzu nie ma Jana Urbana, nie ma prezesa Arkadiusza Szymanka. Ktoś słusznie zażartował, że pewnie za chwilę Poldi uda się do ratusza i doprowadzi do dymisji pani prezydent Zabrza - mówi Dziekanowski.
Lukas Podolski krytykowany. Dziekanowski mówi o absurdzie
- Z całym szacunkiem dla osiągnięć Lukasa Podolskiego, ale tylko w krajach trzeciego piłkarskiego świata może się zdarzyć, że piłkarz jednocześnie jest kadrowym w klubie. I dziwimy się, że mamy taką, a nie inną pozycję w Europie? Z takimi absurdami dziejącymi się w klubach chcemy aspirować do poprawienia statusu i porównywać się choćby z europejskimi średniakami? - mówi Dziekanowski.