Rafał Augustyniak przedłużył umowę o rok z opcją przedłużenia. W barwach stołecznego zespołu zdobył dwa Puchary Polski i dwa Superpuchary. Za to Bartosz Kapustka podpisał kontrakt na dwa lata. Znalazła się w nim także możliwość przedłużenia. W kolekcji ma mistrzostwo, dwa Puchary Polski i Superpuchar.
Sebastian Szymański napędza Rennes? Vincent Candela o jakości kadrowicza [ROZMOWA SE]
Marek Papszun: Dzięki nim uniknęliśmy tego spadku
- W tych przypadkach akceptowałem te transfery - powiedział trener Marek Papszun. - Jak najbardziej wydarzyły się za moją pozytywną opinią. Co było jej podstawą? Podstawą było przede wszystkim pół roku pracy z tymi chłopakami. W tym okresie sprawdzili się. Pomogli zrealizować nam cel, bo sytuacja naprawdę była poważna. Czternaście kolejek temu byliśmy na ostatnim miejscu. Widmo spadku naprawdę głęboko zaglądało nam w oczy. Dzięki m.in. tym zawodnikom uniknęliśmy tego spadku. Oni zdali egzamin - tłumaczył.
Mateusz Żukowski podbija Niemcy. Co za wyróżnienie dla gwiazdy Magdeburga!
Rafał Augustyniak i Bartosz Kapustka wykazali się zrozumieniem
Szkoleniowiec zwrócił uwagę nie tylko na postawę doświadczonego duetu w tym roku, ale także na to, jak zachowywali się podczas negocjacji. W jego ocenie wciąż mogą być ważnymi zawodnikami drużyny.
- Druga sprawa jest taka, że negocjując kontrakty pokazali, że bardzo chcą w grać w Legii i bardzo chcą niej zostać - podkreślił Papszun. - Nie jest tajemnicą, że nasza sytuacja finansowa nie jest prosta. Chłopaki wykazali się dużym zrozumieniem. To są aspekty bardzo ważne też dla mnie. Zawodnicy postawili klub i bytność tutaj, że dadzą sobie kolejną szansę na lepsze wyniki i lepszy obraz swoich postaci w tym klubie. To było bardzo istotne. Wierzę w to, że tak August, jak i Kapi, pójdą drogą tej rundy i będą ważnymi postaciami w kolejnym sezonie. Wierzę w to, że pociągną nas wyżej - przekonywał.
Legia przełamała klątwę w Niecieczy. Okupiła to urazami, ale ten styl...
W Legii jeszcze dużo znaków zapytania
Trener Papszun zdradził również, że szykują się odejścia, bo nie wszyscy go przekonali do siebie. W tym gronie są także piłkarze, którzy mają ważne umowy.
- Jesteśmy już na etapie podejmowania decyzji, ale jest jeszcze dużo znaków zapytania - wyjawił. - Nie ukrywam, że z niektórymi zawodnikami chcielibyśmy rozstać się, również z tymi, którzy mają kontrakty. To przed nami. Dlatego, biorąc pod uwagę naszą sytuację, nie będzie to proste - zaznaczył Papszun.
Adrian Siemieniec o poświęceniu, determinacji i handicapie. Jagiellonia wszystko ma w swoich rękach
