- Polski snajper Żurkowski dominuje w 2. Bundeslidze, zdobywając 17 bramek i walcząc o koronę króla strzelców, co przykuwa uwagę ekspertów.
- Jego zaskakująca metamorfoza z obrońcy w skutecznego napastnika czyni go jednym z najbardziej pożądanych graczy, gotowym na skok do Bundesligi.
- Czy imponująca forma otworzy mu drzwi do reprezentacji Polski i wielkiego transferu? Poznaj analizę eksperta, który widzi w nim nową "dziewiątkę" kadry!
Mateusz Żukowski walczy o tytuł króla strzelców
Żurkowski strzelił dla Magdeburga 17 goli i miał trzy asysty w 22 meczach. Na kolejkę przed końcem rozgrywek zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców (ex aequo z Isac Lidberg z Darmstadt). Liderem jest Noel Futkeu z Greuther Fuerth, do którego traci jedną bramkę. W uzasadnieniu nominacji dla Polaka napisano, że strzela gole średnio co 105 minut, co jest jednym z najlepszych wyników na zapleczu Bundesligi. Zwrócono uwagę także na to, że zanim przesunięto go w Niemczech do ataku, to w polskich klubach był najczęściej prawym obrońcą lub skrzydłowym. Wyboru dokonują kibice, którzy głosują w aplikacji ligi. Ogłoszenie wyników przewidziano na 14 maja.
Korona nigdy nie pękała na robocie. Jacek Zieliński przed starciem z Widzewem
Piotr Cachowski: Magdeburg potrzebował takiego gościa w ataku
- Żukowski zrobił na mnie wrażenie - mówi nam Piotr Czachowski, który komentował mecze 2. Bundesligi z udziałem naszego rodaka. - Wrócił do zdrowia i w tym roku strzela, jak na zawołanie. Jego strzelecki dorobek budzi podziw. Magdeburg potrzebował takiego gościa w ataku. Ma bardzo dużo plusów jako napastnik. Jest szybki, silny, obunożny i spostrzegawczy. Wykorzystuje każde zawahanie rywala. Potrafi grać tyłem do bramki, wziąć obrońcę na plecy, rozegrać akcję i błyskawicznie zmieniać pozycje. Jest trudny do zatrzymania - opisuje gwiazdę niemieckiego klubu.
Adrian Siemieniec o poświęceniu, determinacji i handicapie. Jagiellonia wszystko ma w swoich rękach
Snajper Magdeburga pracuje na transfer
Były reprezentant uważa, że po takiej rundzie Żukowski powinien trafić do mocniejszego klubu niż Magdeburg.
- Zapracował na transfer do Bundesligi - ocenia Czachowski. - Będę zdziwiony, gdyby żaden z klubów z wyższego poziomu nie wziąłby go pod swojego skrzydła. Pokazał się z tak dobrej strony, że warto dać mu szansę. Chciałbym go zobaczyć, jak radzi sobie z lepszymi piłkarzami. Naprawdę ma wiele atutów, aby poradzić sobie w Bundeslidze. Magdeburg może być dla niego trampoliną do lepszego klubu - przekonuje.
Arka nie da się zatopić? Beniaminek walczy o życie, a Górnik o medale
Powinien dostać szansę w reprezentacji Polski
Reprezentacja Polski zagra niebawem dwa mecze towarzyskie: z Ukrainą i Nigerią. Czy Żukowski zasługuje na powołanie do drużyny narodowej?
- Powinien dostać szansę - uważa Czachowski. - To facet, którego warto sprawdzić na pozycji numer 9 w kadrze. To byłby dla niego kolejny zastrzyk energii. Nie patrzyłbym na to, że grał w drugiej lidze niemieckiej, bo na tym poziomie należy do najlepszych piłkarzy. Uważam, że przez te kilka miesięcy zrobił progres i wypromował się znakomicie. Patrzę na to jak się porusza, jak buduje akcje, jak znajduje się na polu karnym. Ma wyczucie i instynkt strzeleckim, który cechuje napastnika - podkreśla ekspert Eleven Sports.
Kajetan Szmyt rozkręca się w Jagiellonii. Pogrąży Raków w walce o mistrzostwo?