- Wzruszające pożegnanie trenera Jacka Magiery podczas meczu Śląska ze Zniczem Pruszków.
- W 19. minucie i 47. sekundzie mecz przerwano, by uczcić pamięć zmarłego trenera.
- Kibice Śląska oddali hołd Magierze. Dzień wcześniej to samo zrobili fani Legii. Zobacz, jak wyglądały te chwile.
W 19. minucie i 47. sekundzie sędzia przerwał spotkanie. Stadion zamilkł. Tysiące kibiców w ciemnych strojach wstało i przez długie sekundy biło brawo na stojąco. Nie było okrzyków, tylko głęboka cisza przerywana jedynie oklaskami – symbol szacunku i wdzięczności.
Na trybunach stadionu we Wrocławiu pojawiła się specjalna oprawa, a na membranie stadionu wyświetlił się napis: „Żegnaj trenerze. Jacek Magiera 1977-2026”.
Jacek Magiera prowadził Śląsk w 99 meczach, w tym do wicemistrzostwa Polski w 2024 roku. Był nie tylko taktykiem, ale przede wszystkim człowiekiem bliskim kibicom – życzliwym, skromnym, oddanym piłce i ludziom. Wrocław, w którym mieszkał i gdzie zasłabł podczas porannego biegu 10 kwietnia, oddał mu dziś ostatni hołd na boisku.
Rodzina Jacka Magiery dziękuje kibicom. Dzień po pogrzebie
Dzień wcześniej hołd Jackowi Magierze oddali kibice Legii Warszawa. Żona zmarłego trenera Magda, jego brat Marek i dzieci Małgosia oraz Janek w komplecie weszli na murawę, aby podziękować kibicom za ogromne wsparcie w ostatnich dniach.
On w naszych rodzinnych rozmowach też tego nie ukrywał, że jego wielkim marzeniem jest powrót do Legii Warszawa, na Łazienkowską 3. On tydzień temu tutaj do nas wrócił, jest z nami i on zawsze wierzył, że to hasło, które często słychać z trybun, nie jest pustym sloganem tylko wspaniałą siłą dającą potęgę temu wielkiemu klubowi. Panie i Panowie: "Cała Legia zawsze razem!" - zwrócił się do publiczności Marek Magiera, a ta odpowiedziała głośnymi okrzykami "Jacek Magiera".