Ostro po debiucie Podolskiego. Te słowa nie przejdą bez echa

2021-08-02 10:01

W piątek Lukas Podolski zadebiutował w barwach Górnika Zabrze rozgrywając 45 minut w pojedynku z Lechem Poznań. Ekipa ze Śląska jednak zawiodła ulegając "Kolejorzowi" 1:3. O swój komentarz do całej sytuacji na łamach "Przeglądu Sportowego" pokusił się były reprezentant Polski, Dariusz Dziekanowski. Te słowa nie pozostawiają wątpliwości.

Lukas Podolski
Autor: Press Focus/ Archiwum prywatne Lukas Podolski

Na to wydarzenie fani polskiej ligi czekali... od początku jej powstania! Nigdy bowiem na ligowych murawach w naszym kraju nie biegał mistrz świata. Teraz to się zmieniło wobec debiutu Lukasa Podolskiego w Górniku Zabrze. Zawodnik, który w 2014 roku wygrał mundial w Brazylii wraz z reprezentacją Niemiec, nie pomógł jednak zabrzanom w sięgnięciu po zdobycz punktową. Po porażce 0:2 z Pogonią Szczecin na inaugurację sezonu, teraz ekipa "Poldiego" uległa 1:3 Lechowi Poznań.

Zobacz też: Te słowa o Eriksenie mrożą krew w żyłach. "Wydawało się, że umarł"

Nastroje są zatem kiepskie. Oceniając sytuację w język nie gryzie się były reprezentant Polski, Dariusz Dziekanowski. - Były zawodnik reprezentacji Niemiec pojawił się w drugiej połowie spotkania z Lechem, ale niestety był bezradny, bo na razie nie ma wsparcia kolegów. Nie zapomniał, jak się gra w piłkę, co widać po jednym czy dwóch zagraniach. Niestety, nie można tego powiedzieć o większości jego nowych kolegów - stwierdził były kadrowicz w "Przeglądzie Sportowym".

Sonda
Czy Lukas Podolski będzie królem strzelców Ekstraklasy w sezonie 2021/2022?

I dodał: - Wierzę, że w Zabrzu będzie się jeszcze działo. Żeby nie można było powiedzieć za jakiś czas, że Podolski pasuje do Zabrza, jak kwiatek do kożucha.

Przed trenerem Górnika, Janem Urbanem, z pewnością bardzo trudne zadanie. Już w najbliższych dniach będzie musiał bowiem odsunąć od zespołu głosy skomasowanej krytyki i sprawić, że ekipa ze Śląska zacznie z regularnością osiągać dobre wyniki.

Super Express w Tokio. Wielkie emocje na bieżni. Komentarz Michała Chojeckiego i Pawła Skraby

ROLKI