- Widzew Łódź tuż przed meczem z Legią Warszawa dokonał wstrząsu.
- Posadę trenera w czwartek stracił Aleksandar Vuković, a w piątek jego następcą oficjalnie został Mateusz Stolarski.
- Były szkoleniowiec Motoru Lublin podpisał z Widzewem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia.
Widzew Łódź ma już nowego trenera przed meczem z Legią
Mateusz Stolarski przejął Widzew po odsuniętym w czwartek od prowadzenia drużyny Aleksandarze Vukoviciu. Pod wodzą Serba zespół z Łodzi w siedmiu meczach obecnego sezonu Ekstraklasy odniósł tylko jedno zwycięstwo – nad Jagiellonią w Białymstoku 2:0. Cztery spotkania zakończyły się remisem, a dwa porażkami. Łodzianie dużo poniżej oczekiwań spisywali się na własnym stadionie, na którym w obecnych rozgrywkach jeszcze nie wygrali. W sobotę zremisowali bezbramkowo i dość szczęśliwie z Radomiakiem Radom, a w ubiegłym tygodniu odpadli z Pucharu Polski po przegranej u siebie z Koroną Kielce (0:1). Widzew z 7 punktami zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli.
Cała Argentyna mówi o Lewandowskim. De Paul dostał po głowie za swój wybryk
Stolarski podpisał z łódzkim klubem kontrakt ważny do końca sezonu 2027/28 z opcją przedłużenia o dwa lata. W piątek ma zacząć pracę i poprowadzi go już w niedzielnym meczu w Warszawie z Legią.
Nie chciałem wybierać klubu tylko ze względu na nazwę, bo wiadomo, że gdy zgłasza się taka marka jak Widzew, to często patrzy się przez ten pryzmat, który może być mylny. Chciałem patrzeć na organizację, możliwości i potencjał, który tutaj drzemie. Uważam, że wiele punktów jest bardzo ciekawych i takich, na których można oprzeć budowę – powiedział szkoleniowiec cytowany w oficjalnym komunikacie.
Nowy trener Widzewa ostatnio pozostawał bez pracy – po zakończeniu poprzedniego sezonu rozstał się z Motorem Lublin. W tym klubie spędził cztery lata. Najpierw przez dwa sezony pełnił funkcję asystenta, a w marcu 2024 r. został pierwszym trenerem, zastępując Portugalczyka Goncalo Feio. W pierwszym sezonie jego samodzielnej pracy Motor zajął siódme miejsce, a minione rozgrywki Ekstraklasy zakończył na 12. pozycji.