W pierwotnym planie Śląsk Wrocław miał zmierzyć się u siebie z liderem rozgrywek, czyli Wisłą Kraków. Gospodarze przygotowują się do meczu zgodnie z harmonogramem i deklarują gotowość do jego rozegrania. Problem polega jednak na tym, że krakowski klub nie zamierza przyjechać do Wrocławia. To efekt wcześniejszej decyzji gospodarzy o niewpuszczeniu na stadion zorganizowanej grupy kibiców Wisły.
Choć w teorii wciąż możliwy jest nagły zwrot akcji, na ten moment wszystko wskazuje na to, że zawodnicy z Krakowa nie pojawią się na murawie stadionu Śląska.
Na taki scenariusz wskazuje także najnowszy wpis Jarosława Królewskiego. Prezes Wisły dał do zrozumienia, że planuje obejrzeć sobotni mecz rezerw klubu z Sokołem Kolbuszowa Dolna, który zaplanowano na godzinę 17:00. Tymczasem spotkanie we Wrocławiu miało rozpocząć się pół godziny później, o 17:30, co jest kolejnym sygnałem sugerującym brak obecności przedstawicieli „Białej Gwiazdy” na Dolnym Śląsku.
Drugi zespół Wisły występuje w czwartej grupie III ligi. Po dotychczasowych meczach ma na koncie 24 punkty i zajmuje 12. miejsce w tabeli. Ich najbliższy rywal, Sokół Kolbuszowa Dolna, znajduje się obecnie w strefie spadkowej i zgromadził o dziesięć punktów mniej.
Klub poinformował również, że transmisja z tego spotkania będzie dostępna na oficjalnym kanale Wisły Kraków w serwisie YouTube. Jednocześnie kibice zostali zaproszeni do oglądania meczu na żywo na stadionie Prądniczanki w Krakowie.