Kiepski bilans GKS Tychy pod wodzą Łukasza Piszczka
Mecz odbył się w ramach 24. kolejki zaplecza PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze z Mielca już w pierwszej części spotkania zbudowali wysoką przewagę – przed upływem pół godziny do siatki trafili Paweł Kruszelnicki, Kamil Cybulski oraz Chema Núñez. W dalszej części rywalizacji wynik podwyższył jeszcze Fryderyk Gerbowski.
Dla GKS-u było to ósme ligowe spotkanie pod wodzą Łukasza Piszczka. Bilans zespołu jest jednak bardzo niekorzystny – sześć porażek i dwa remisy, bez ani jednego zwycięstwa.
Na pomeczowej konferencji prasowej były piłkarz Borussii Dortmund i reprezentacji Polski nie krył rozczarowania. – Gratulacje dla Stali. Dla nas to duży wstyd i rozczarowanie – powiedział krótko 40-letni szkoleniowiec.
ZOBACZ TEŻ: Ojciec piłkarza AS Roma ujawnia jego tajną broń. W tle Steven Seagal
Czy Łukasz Piszczek pozostanie na stanowisku?
Zapytany przez jednego z dziennikarzy o ewentualną rezygnację ze stanowiska, do czego wcześniej pojawiały się sugestie w mediach, Piszczek nie chciał szerzej komentować sprawy. – Na razie nie chcę się odnosić na gorąco – stwierdził.
Po tej wypowiedzi zakończyła się część konferencji z udziałem trenera GKS-u.
Problemy tyszan zaczęły się jeszcze przed jego przyjściem do klubu, jednak to właśnie Piszczek miał odmienić sytuację zespołu. Na razie efekt jest odwrotny – drużyna z dorobkiem 14 punktów zajmuje ostatnie miejsce w tabeli I ligi.
ZOBACZ TEŻ: Dwie wieże w obronie Widzewa. Rekordowe transfery uratują Ekstraklasę dla Łodzi?
W kolejnym spotkaniu ligowym GKS Tychy zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.