- Ivi Lopez wraca do formy po kontuzji, strzelając dwa gole w dwóch meczach.
- Jego 50. bramka w lidze, zdobyta z rzutu wolnego, była hołdem dla Cristiano Ronaldo, choć sam zawodnik ma inne ulubione trafienia.
- Hiszpan, doceniony przez trenera za mentalność zwycięzcy, koncentruje się na celach drużynowych, dążąc do zdobycia Pucharu Polski i walki w Ekstraklasie oraz Lidze Konferencji.
- Czy Ivi Lopez poprowadzi Raków do kolejnych sukcesów i zapewni sobie nowy kontrakt w Częstochowie?
Szczególnie efektowny był gol Lopeza z Lechem, gdy perfekcyjnie wykonał rzut wolny. Wyszedł mu strzał marzenie. Jednak występ w Poznaniu miał dla niego słodko-gorzki smak, bo Raków musiał uznać wyższość mistrza Polski.
- To uderzenie kosztowało mnie dużo pracy - mówi Ivi Lopez. - Jest bardzo trudne. Nauczyłem się go od mojego idola, Cristiano Ronaldo. Patrzyłem na gole, które strzelał przez całą karierę. Jednak to nie jest najładniejszy gol w mojej karierze. Moim zdaniem, mam lepsze trafienia. Jednak jeśli chodzi o ranking strzałów z rzutów wolnych, to może być jeden z najlepszych. Ze względu na to, jak i gdzie wpadła piłka - tłumaczy.
Robert Lewandowski już trenował w masce i wyglądał jak Zorro! Wróci do gry już w sobotę?
Ivi Lopez: Zawsze będę dawał z siebie maksimum dla Rakowa
To był jego jubileuszowa bramka dla Rakowa w Ekstraklasie. Jest najlepszym strzelcem klubu w polskiej lidze.
- To bardzo piękne uczucie osiągnąć 50 goli w Ekstraklasie i to jeszcze po tak ładnej bramce. Ale bardziej patrzę dokonania zespołu, a nie na swoje indywidualne statystyki. Dobro drużyny jest dla mnie - zaznacza.
Trener Łukasz Tomczyk komplementował Hiszpana. Chwalił go za podejście, energię i mentalność zwycięzcy.
- Dziękuję trenerowi za te miłe słowa - wyznał Lopez. - Oby wszyscy widzieli to tak, jak on. Zawsze będę dawał z siebie maksimum dla Rakowa, dla tej koszulki i kibiców. Zostawię tu zdrowie aż do ostatniego dnia, kiedy będę w Częstochowie - zapewnia.
Zbigniew Boniek kończy 70 lat! Pamiętacie jego największe wyczyny?
Raków chce zdobyć Puchar Polski
Hiszpan wyznacza sobie kolejne cele. Przed nim mecz z Avią Świdnik w ćwierćfinale Pucharu Polski. Hiszpan w kolekcji ma dwa triumfy w tych rozgrywkach. Nie ukrywa, że chciałby wygrać w nich po raz trzeci.
- Stawiam sobie za cel zdobycie Pucharu Polski - twierdzi. - Zrobię wszystko, aby znów po niego sięgnąć. Pamiętam nasz ostatni sukces na Stadionie Narodowym. Chciałbym także powalczyć w lidze o jak najlepszy wynik oraz zrobić coś dobrego także w Lidze Konferencji - przekonuje.
Hiszpan pracuje także na nowy kontrakt. Obecna umowa obowiązuje do końca sezonu.
- Chcę dać dużo drużynie i dalej pisać historię, zdobywając wspólnie trofea. To jest najważniejsze - podkreśla as Rakowa.
Piłkarze nazywali go ojcem, a Tomaszewski papieżem. Nieznany sekret sukcesu Kazimierza Górskiego