Przed laty rozkochał w sobie fanów ekstraklasy. Wrócił do ojczyzny, prowadzi firmę i szykuje się do niezwykłego wyczynu sportowego

Gerard Badia dopiero za trzy tygodnie obchodzić będzie 35. urodziny. Śmiało mógłby więc jeszcze kopać piłkę na boiskach ekstraklasy. Tymczasem już trzy lata temu zdecydował się zawiesić buty na kołku. W Gliwicach tęsknią za nim do dziś, a Ekstraklasa SA rok temu przyjęła go w poczet swej Galerii Sław. Teraz Hiszpan wyjawił „Super Expressowi”, że postawił sobie nowe sportowe wyzwanie, od futbolu już dość odległe.

Gerard Badia
Autor: Cyfrasport Gerard Badia - w towarzystwie najbliższych - świętuje mistrzostwo Polski z Piastem w 2019

Decyzja Badii o rozbracie z futbolem – i Polską – latem 2021 nie tyle zaskoczyła, co zasmuciła gliwickich fanów. On sam znakomicie „ogarnął” przecież język polski i niejednokrotnie podkreślał, że nasz kraj stał się dla niego „drugą ojczyzną”. - Może gdybym był sam w życiu, albo tylko z żoną… - zastanawia się dziś w rozmowie z nami były gwiazdor naszej ligi.

- Ale uznaliśmy, że dzieci powinny skończyć hiszpańskie szkoły. No i chcieliśmy też być bliżej naszych rodzin, krewnych, hiszpańskich przyjaciół – tak Gerard wyjaśnia dziś kibicom – a wciąż nie brak w jego mediach społecznościowych wyrazów sympatii z ich strony – ówczesny życiowy zwrot, jakiego dokonał po 7,5 roku gry w Piaście. Warto też przypomnieć, że na decyzję o rozstaniu z murawą wpływ miały też kontuzje. Niektóre dają znać o sobie do dziś. - Niewykluczone, że czeka mnie operacja biodra – zdradza nasz rozmówca.

Po powrocie do „pierwszej” ojczyzny Badia złapał się za robotę, z którą wcześniej niewiele miał wspólnego: przejął rodzinny zakład wulkanizacyjny. - Na początku było to dla mnie bardzo trudne, przyuczałem się do tej pracy. Teraz już sam opon nie wymieniam; mam od tego pracowników. Natomiast zajmuję się całą stroną organizacyjną firmy – dodaje w rozmowie z nami. - Grając w piłkę, zarabiałem dobrze. I dobrze inwestowałem te pieniądze. Ale życie jest długie, a poza tym… nie umiem siedzieć bezczynnie – dodaje z uśmiechem.

Ta ostatnia deklaracja jest ważna: Badia nie tylko prowadzi firmę, ale postawił sobie nowy cel sportowy. Od paru lat regularnie dzieli się ze swymi „followersami” zdjęciami ze swej aktywności fizycznej. A to pływa, a to biega, to znów pedałuje na rowerze. - Za pół godzinki rozpoczynam codzienny trening – mówi nam w trakcie rozmowy telefonicznej. - Zająłem się bowiem… triathlonem.

W tym momencie zrozumiały staje się dobór wspomnianych fotek na Instagramie. - Pływam dobrze, na rowerze też mi się dobrze kręci – opowiada Gerard Badia. Paradoksalnie najwięcej kłopotów podczas startu sprawia mu bieganie. - Zawsze chcę biec szybko. I czasem zapominam o odpowiedniej regulacji tempa. A przecież ciało jest już zmęczone po pływaniu i jeździe – przyznaje Hiszpan. Zaznacza też, że zmiana sposobu myślenia obejmuje też inne dziedziny. - Musisz też nauczyć się, co jeść i co pić; w trakcie samego startu, ale i na co dzień. To ważne, by cię nie „odcięło” na trasie.

Badia na razie ma za sobą kilka krótszych triathlonowych sprawdzianów. Generalnie w tej dyscyplinie bowiem dystanse bywają różne. Ten olimpijski to 1,5 km pływania, 40 km jazdy rowerem i 10 km biegu. International Triathlon Union proponuje dużo większe wyzwanie: 4 km w wodzie, 130 km na siodełku i 30 km na nogach. - Ale moim celem jest Ironman! - wypala nasz rozmówca.

To najbardziej klasyczne i prestiżowe z triathlonowych wyzwań (3,8 km pływania, 180 km na rowerze, 42 km biegu). Tradycyjnie odbywa się ono w październiku w mieście Kona na wyspie Big Island, ale kwalifikację do tych mistrzostw świata (bo taką rangę mają hawajskie zawody) można zdobywać również w Europie, m.in. podczas Ironman Lanzarote na Wyspach Kanaryjskich czy Ironman France w Nicei. - Przede mną jeszcze wiele kroków, ale wiem, że kiedyś zmierzę się z tym wyzwaniem! - zapewnia Badia. A my mu wierzymy, bo przecież wyczyn równy statusowi „człowieka z żelaza” już na koncie ma: to on w 2019 poprowadził Piast do mistrzostwa Polski!

Kulisy Gali Ekstraklasy | Futbologia
QUIZ. Jak dobrze znasz polską ekstraklasę?
Pytanie 1 z 10
Który z tych klubów najwięcej razy sięgał po mistrzostwo Polski?
Listen on Spreaker.