Na trybunach warszawskiego stadionu rozległo się hasło „Zawsze i wszędzie policja je**** będzie”. Przyśpiewka, która od lat pojawia się na polskich stadionach, tym razem wywołała szczególnie duże oburzenie. Wszystko ze względu na okoliczności, w jakich została zaintonowana.
Zaledwie dzień wcześniej cała Polska żyła dramatycznymi wydarzeniami na krakowskim Rynku Głównym. Dwaj policjanci, Jakub Kulik i Artur Morański, podczas interwencji zdołali obezwładnić napastnika, który otworzył ogień do przypadkowych osób.
SPRAWDŹ: Zamach w Krakowie: minuta po minucie. Taka była kolej zdarzeń
W takiej sytuacji wyrażanie niechęci wobec funkcjonariuszy w trakcie meczu spotkało się z ostrą krytyką.
Bohaterska interwencja policjantów doceniona przez władze
Postawa funkcjonariuszy z Krakowa spotkała się z uznaniem najważniejszych osób w państwie i lokalnych władz. Premier Donald Tusk publicznie podkreślił ich odwagę, zaznaczając, że dzięki zdecydowanej interwencji prawdopodobnie udało się uratować wiele ludzkich istnień. Przekazał również, że obaj policjanci otrzymują odpowiednią opiekę medyczną, a ich stan jest poważny.
Zamach w Krakowie. Wstrząsające zdjęcia i nagrania
Z kolei prezydent Krakowa Łukasz Gibała wystąpił z inicjatywą przyznania Jakubowi Kulikowi i Arturowi Morańskiemu tytułów honorowych obywateli miasta. Chciał w ten sposób uhonorować ich za wyjątkowe poświęcenie i odwagę podczas zatrzymywania napastnika.
Pojawiły się także pozytywne informacje dotyczące stanu zdrowia rannych funkcjonariuszy. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk poinformował na antenie Polsat News, że obaj policjanci zostali wybudzeni ze śpiączki.
A zachowanie części kibiców Legii, bo oczywiście nie wszystkich, trudno usprawiedliwić...