Takimi słowami zaszokował kibiców Lecha i nie tylko. Kuriozalna rozmowa w przerwie

2026-02-04 7:57

Najmocniejszym ogniwem Lecha Poznań po zimowej przerwie zdecydowanie jest Bartosz Mrozek. Mimo że mistrz Polski przegrał dwa pierwsze spotkania w tym roku. Słowami wypowiedzianymi w przerwie meczu z Piastem Gliwice w rozmowie z Canal+ się jednak nie popisał...

Bartosz Mrozek

i

Autor: Cyfrasport Bartosz Mrozek od 540 minut zachowuje czyste konto w lidze

Wiosenna część sezonu PKO BP Ekstraklasy zaczęła się dla Lecha nieudanie. W pierwszej kolejce po zimowej pauzie Kolejorz przegrał na własnym stadionie z Lechią Gdańsk 1:3, a rozmiary porażki mogły być jeszcze większe, gdyby nie skuteczne interwencje Mrozka.

Golkiper Lecha dał o sobie znać również w wyjazdowym meczu z Piastem. W pierwszej połowie Luis Palma zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a po analizie VAR sędzia Jarosław Przybył wskazał na jedenasty metr. Do karnego podszedł Patryk Dziczek, jednak Mrozek dobrze wyczuł jego zamiary i obronił strzał.

ZOBACZ TEŻ: Syn Jana Urbana jednoznacznie o Robercie Lewandowskim. Sytuacja "klarowna". Konkretne argumenty

Robert Lewandowski kupił jacht! [Zdjęcia]

W rozmowie w przerwie meczu na antenie Canal+ Sport 25-letni bramkarz przyznał, że kierunek interwencji był wcześniej zaplanowany. Zapytany o rozegranie piłki od tyłu przez Lecha, odpowiedział z rozbrajającą szczerością:

– Sam nie wiem. Trochę improwizacji, trochę mamy przygotowane, ale na razie wychodzi to średnio, jak mam być szczery – rzucił w biegu Mrozek.

ZOBACZ TEŻ: Wisła Kraków ma autostradę do Ekstraklasy? Jakub Błaszczykowski mocno studzi nastroje

Choć zapewne nie miał takiego zamiaru, tą wypowiedzią nie wystawił najlepszego świadectwa sztabowi szkoleniowemu poznańskiego zespołu.