Widmo spadku zagląda w oczy Legii. Bolesne słowa kapitana po klęsce z Koroną

2026-02-02 20:28

Miało iść na lepsze, ale jak na razie nie widać żadnej poprawy. Legia przegrała u siebie 1:2 z Koroną na starcie drugiej części sezonu. Widmo spadku coraz bardziej zagląda w oczy stołecznym piłkarzom.

Bartosz Kapustka

i

Autor: Łukasz Grochala/ Cyfrasport Bartosz Kapustka, kapitan Legii Warszawa
  • Trener Marek Papszun zaliczył falstart w debiucie za sterami Legii, mimo nadziei kibiców na zmiany.
  • Kluczowy rzut karny został zmarnowany przez Rajovicia, a Mariusz Stępiński pogrążył Legię dwoma golami.
  • Kapitan Bartosz Kapustka przyznaje, że drużyna musi wziąć się w garść i ratować ligę.
  • Czy Legia pod wodzą Papszuna zdoła wyjść z kryzysu? Dowiedz się, co dalej z warszawskim klubem!

Trener Marek Papszun zapewne nie tak wyobrażał sobie debiut za sterami Legii Warszawa. Miał za sobą trybuny, bo kibice liczą, że zrobi porządek w stołecznym klubie. Jednak na wstępie zaliczył falstart.

Katastrofa Lecha Poznań na starcie rundy. Tomas Bobcek i Lechia Gdańsk bezlitośni dla mistrza Polski

Marek Papszun: Będę pomagał, aby Mileta Rajović się odblokował

Zawiódł Mileta Rajović, który w końcówce pierwszej połowy podszedł do rzutu karnego. I wykonał go w najgorszy sposób. Uderzył tak, że bramkarz rywali obronił jego strzał i także dobitkę.

- Mileta bardzo się starał i dobrze grał - przekonywał Papszun w Canal+ Sport. - To był jego dobry mecz, ale jedenastki nie wykorzystał. To mnie boli najbardziej. Z perspektywy pracy, którą wykonał w okresie przygotowawczym, to po prostu po ludzku jest mi go żal. Ciśnienie na nim jest duże. Otoczenie swoje robi, że jest pod tą presją. Taki jest zawód i trzeba to dźwigać. Na pewno będę mu pomagał, żeby się odblokował i w kolejnym spotkaniu zdobył jedną, a może więcej bramek - dodał szkoleniowiec.

Katastrofa Widzewa z Jagiellonią. Padły słowa o prezentach

Bartosz Kapustka: Musimy ratować ligę

Katem gospodarzy okazał się Mariusz Stępiński, strzelec dwóch goli. Nowy nabytek Scyzoryków dobił Legię w końcówce zawodów. Wcześniej Bartosz Kapustka wyrównał, wykorzystując jedenastkę.

- Nie wiem, czy moja wypowiedź ma sens po takim meczu, bo to wszystko się zapętla - wyznał Kapustka w Canal+ Sport. - Mamy szansę zmazać plamę, ale tkwimy w tym nadal. To boli cholernie. Tylko na boisku jesteśmy w stanie wytłumaczyć się za tę sytuację. Wywiady, rozmowy nie mają większego sensu, jeśli nie weźmiemy się w garść na boisku. Każdy musi wziąć za to odpowiedzialność. Musimy ratować ligę. Taka jest prawda. Jesteśmy na pewno nie w tym miejscu, w którym Legia powinna być – wyznał kapitan warszawskiego klubu.

Adrian Siemieniec odejdzie z Jagiellonii Białystok? Prezes klubu zabrał głos

QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Pytanie 1 z 10
Zacznijmy od podstaw. W którym roku powstała Legia Warszawa?
QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Legia błyszczała na salonach. Premiera serialu "Legia. Do końca"
Super Sport SE Google News