- Jagiellonia Białystok umocniła się na pozycji lidera Ekstraklasy po zwycięstwie nad Widzewem, a sukcesy przypisuje się trenerowi Adrianowi Siemieńcowi.
- Wojciech Strzałkowski, przewodniczący rady nadzorczej Jagiellonii, potwierdził, że Siemieniec podpisał kontrakt z agencją menedżerską, co może zwiastować jego odejście.
- Mimo spekulacji, klub zachowuje spokój i skupia się na ambitnych celach, w tym na walce o mistrzostwo Polski.
- Czy Jagiellonia utrzyma formę i zdobędzie tytuł, czy też odejście trenera pokrzyżuje plany?
Trener podpisał kontrakt z agencją
Wojciech Strzałkowski w rozmowie z "Super Expressem" niejako potwierdził, że zainteresowanie Adrianem Siemieńcem jest faktem. Szkoleniowiec, który stał się jednym z najgorętszych nazwisk na rynku trenerskim, podjął już kroki w celu profesjonalnego pokierowania swoją karierą, co może być sygnałem gotowości na kolejne wyzwania, także te zagraniczne.
- Tak, Adrian poinformował mnie w grudniu, że podpisał umowę z agencją menedżerską. Adrian jest młodym człowiekiem. Wszyscy widzimy jego pracę, jest profesjonalistą, więc posiadanie agencji jest jak najbardziej kierunkiem wskazującym na profesjonalne podejście do kreowania swojej kariery zawodowej - uważa Strzałkowski.
Przeczytaj także: Takie wykształcenie ma Jakub Błaszczykowski. Aż usiedliśmy z wrażenia, legendarny reprezentant Polski może być z siebie dumny
Przewodniczący rady nadzorczej podchodzi do sytuacji ze spokojem, rozumiejąc naturalną kolej rzeczy w zawodowym sporcie. Jednocześnie uspokaja, że klub nie wykonuje na razie żadnych nerwowych ruchów i nie szuka następcy. Reakcja nastąpi dopiero wtedy, gdy sam trener podejmie decyzję o odejściu.
- Ktoś się rozwija, osiąga pewien poziom i być może będzie szukał sobie innej drogi życia. Jeśli Adrian podejmie taką decyzję, to wtedy będziemy się przygotowywali, na razie tego nie robimy - dodaje.
"Gramy o mistrza Polski"
Mimo spekulacji wokół trenera, w klubie panuje pełna koncentracja na celach sportowych. A te są niezwykle ambitne. Wojciech Strzałkowski nie ukrywa, że po udanej jesieni apetyty w Białymstoku znacznie wzrosły. Choć runda wiosenna zapowiada się na trudną z powodu bardzo spłaszczonej tabeli, Jagiellonia mierzy w najwyższe laury.
- Nasze apetyty cały czas są bardzo ambitne i chcemy być co najmniej w tej tak zwanej trójce, na pudle. Ale coraz częściej się mówi też o tym, że może warto by powtórzyć ten sukces sprzed dwóch lat, dlaczego nie. Także, tak jak wszystkie drużyny, gramy o mistrza Polski - zapowiada Strzałkowski.
Zobacz też: Kamil Grosicki nie strzelił karnego, a Kylian Mbappe trafił. Słynny Francuz jednak zaliczył gorszą wpadkę
Kolejnym krokiem w walce o tytuł będzie dla Jagiellonii zaległy mecz z GKS Katowice, który zostanie rozegrany już w najbliższą środę. Jeśli „Jaga” wygra, zostanie liderem Ekstraklasy.