- Tomas Bobcek, król strzelców Ekstraklasy, przeżywa gorzkie chwile po spadku jego Lechii Gdańsk z ligi.
- W szczerej rozmowie napastnik ujawnia kulisy katastrofy i jasno deklaruje chęć podjęcia nowego, ambitnego wyzwania w karierze.
- Zainteresowanie nim wykazują kluby z Francji, Niemiec i Turcji – sprawdź, jaka kwota transferu wchodzi w grę i gdzie trafi gwiazda ligi!
Radość przez łzy. "Jest mi bardzo przykro"
„Super Express”: - Zostałeś królem strzelców Ekstraklasy z 20 golami na koncie. To ogromna nobilitacja, ale czy w pełni potrafisz się nią cieszyć w obliczu spadku Lechii?
Tomas Bobcek: - Oczywiście, że bardzo się cieszę z tego, ile bramek strzeliłem. To dla mnie indywidualna nagroda i powód do dumy. Koniec końców, to jednak nie wystarczyło, żeby utrzymać Lechię w Ekstraklasie. Nie zrealizowaliśmy celu, który sobie postawiliśmy, dlatego jest mi po prostu bardzo przykro. Ten tytuł ma dla mnie słodko-gorzki smak.
Przeczytaj: Awantura! Ronaldo wrzucił zdjęcia z plaży i się zaczęło. Padły potworne oskarżenia
- Wasz zespół strzelił najwięcej goli w całej lidze, a mimo to spadł. To ewenement. Czego twoim zdaniem zabrakło, żeby Lechia się utrzymała?
- Traciliśmy bardzo dużo bramek jako cały zespół. Obrona zaczyna się od napastnika, więc ja też mogłem zacząć lepiej bronić. Gdybyśmy tracili mniej goli, z pewnością byśmy się utrzymali. Nie wiem, czego dokładnie zabrakło. Może trochę pewności siebie po tych pierwszych przegranych meczach na wiosnę? Wtedy straciliśmy grunt pod nogami, pojawiła się presja i wszystko potoczyło się tak, jak każdy widział.
"Chcę iść wyżej". Co dalej z przyszłością Bobcka?
- Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem tak przybitego króla strzelców. To dla ciebie zupełnie nowa sytuacja.
- Wszystko jest po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie strzeliłem tylu bramek i nigdy nie spadłem z ligi. Mam nadzieję, że spadek już się nie powtórzy, ale liczę na to, że tytuł króla strzelców jeszcze się będzie powtarzał.
Zobacz też: Roksana Węgiel ujawnia kulisy imprezy Szczęsnych i zdradza, jacy są naprawdę. Jedno słowo mówi wszystko
- Kibiców najbardziej interesuje twoja przyszłość. Zostajesz w Lechii, czy będziesz szukał nowego klubu?
- Musimy poczekać i zobaczyć, co przyniesie przyszłość. Nie ukrywam jednak, że chciałbym się rozwijać i pójść gdzieś wyżej. Już wcześniej wspominałem, że niezależnie od tego, czy się utrzymamy, czy spadniemy, będę chciał zrobić kolejny krok w karierze.