O odejściu zasłużonego człowieka Legii poinformowano w sobotę. Klub w oficjalnym komunikacie podkreślił jego wieloletnie zaangażowanie i wkład w historię warszawskiego zespołu. Łobacz był nie tylko pracownikiem, ale również wielkim sympatykiem stołecznej drużyny, z którą pozostawał związany przez dziesięciolecia.
W ostatnim czasie zmagał się z poważną chorobą nowotworową. W trudnych chwilach mógł liczyć na wsparcie kibiców, którzy dodawali mu otuchy i okazywali solidarność.
Jego przygoda z Legią rozpoczęła się jeszcze w latach 70., kiedy regularnie pojawiał się na stadionie przy Łazienkowskiej. Z czasem zaangażował się w działalność środowiska kibicowskiego, a następnie rozpoczął pracę w klubie. Pełnił między innymi funkcję kierownika pierwszego zespołu w latach 90., uczestnicząc w jednym z ważniejszych okresów w historii warszawskiej drużyny.
To właśnie za jego kadencji Legia dotarła do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów, a później wystąpiła w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 1995/96.
Pamięć o Bogusławie Łobaczu zostanie uczczona przed niedzielnym spotkaniem Legii z Rakowem Częstochowa. Mecz poprzedzi minuta ciszy.
Rodzinie i bliskim zmarłego klub oraz kibice składają wyrazy współczucia.