Ewa Pajor, uznana za najlepszą piłkarkę tego meczu, trafiła do siatki w 55. i 69. minucie. W końcówce dwa gole dołożyła też Salma Paralluelo (90. i 90+3.). Od początku kariery Polka ma w Lidze Mistrzyń 44 bramki, co - według danych UEFA - daje jej siódme miejsce w klasyfikacji wszech czasów kobiecych rozgrywek klubowych w Europie. Prowadzi jedna z jej sobotnich rywalek Norweżka Ada Hegerberg - 69 goli.
Tak mieszka Ewa Pajor. Kapitan reprezentacji Polski mocno dba o swoją prywatność
Ewa Pajor przełamała finałową „klątwę”: w meczu o trofeum LM wystąpiła po raz szósty, a pięć poprzednich przegrała. W latach 2015-24 była zawodniczką VfL Wolfsburg i w w barwach tej drużyny przegrała cztery. Z kolei w 2025 roku, już jako piłkarka Barcelony, Pajor musiała dość nieoczekiwanie przełknąć porażkę z Arsenalem Londyn 0:1.
Ewa Pajor wsiadła do superszybkiej bryki. Liderka strzelczyń La Liga postawiła na masywnego SUV-a
FC Barcelona triumfowała w kobiecej LM po raz czwarty w historii. Pod tym względem ustępuje tylko Olympique Lyon z ośmioma tytułami. Piłkarki z Katalonii wywalczyły w tym sezonie wszystkie możliwe tytuły. Wcześniej zostały mistrzyniami Hiszpanii, zdobyły też krajowy Puchar oraz Superpuchar.
- Od początku do końca to było bardzo trudne spotkanie, ale zagrałyśmy naprawdę dobrze. Walczyłyśmy o to zwycięstwo, robiąc to, co ta drużyna robi na co dzień: zawsze stara się być najlepsza na świecie - powiedziała Ewa Pajor, cytowana w serwisie uefa.com. - Jestem bardzo wdzięczna. To coś wspaniałego, to najlepszy dzień mojego życia. Będziemy to świętować z naszymi kibicami. Jest tu też moja rodzina. To szczególny dzień i na zawsze takim pozostanie. Grałam w sześciu finałach i wreszcie, w Oslo, udało nam się - cieszyła się Polka, która w plebiscycie FIFA The Best na najlepszą piłkarkę 2025 roku zajęła 15. miejsce.