Spotkanie zdecydowanie różniło się od ubiegłorocznego finału z Interem, kiedy PSG wręcz zdemolowało w Monachium mediolański zespół aż 5:0. Arsenal w Budapeszcie postawił zupełnie inne warunki. Prezentował się bardzo solidnie w defensywie, przede wszystkim londyńczycy szybko wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Kaia Havertza. Mistrzowie Francji doprowadzili wyrównania dopiero w 64. minucie za sprawą skutecznie wykonanego karnego przez Ousmane'a Dembele.
I ostatecznie jednak to francuski klub ponownie uniósł puchar. W serii jedenastek pomylili się Eberechi Eze oraz Gabriel Maghalaes, Arsenal przegrał konkurs rzutów karnych 3:4 (po stronie francuskiej pomylił się Nuno Mendes). „Kanonierzy” nadal czekają na duży europejski triumf – ostatnim pozostaje zdobyty w 1994 roku Puchar Zdobywców Pucharów.
ZOBACZ TEŻ: Puchar zostaje w Paryżu! Szalona radość PSG, morze łez w Arsenalu. Zobacz te ZDJĘCIA
Do finału odniósł się również Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN na platformie X (kiedyś to naprawdę był Twitter) przyznał, że bliżej było mu do Arsenalu, choć jednocześnie docenił klasę triumfatorów.
– Choć trochę byłem za Indianami (Arsenal), to absolutnie na to zasłużyli. Grande PSG – napisał Boniek.