W pierwszej połowie około tysiąca kibiców Górnika nie miało zbyt wielu powodów do radosnych okrzyków. Bo częściej atakowali gospodarze. I powinni prowadzić w 23. minucie, gdyby Lenny Joseph trafił z czterech metrów do pustej bramki.
Wicemistrzom Polski pomogła najwyraźniej przerwa na napoje, podczas której – z racji bardzo wysokiej temperatury – w ruch poszły też worki z lodem. Po wznowieniu gry Górnik starał się zagrozić bramkarzowi rywali z dystansu. Strzały Yvana Iki Dimiego i Kacpra Urbańskiego były jednak niecelne. W 38. minucie „zamieszał” w polu karnym Ferencvarosu Erik Prekop, tyle że w ostatniej chwili został zablokowany.
W drugiej połowie dwukrotnie na uderzenia zza pola karnego gospodarzy zdecydował się Taofeek Ismaheel. Za pierwszym razem interweniował Denes Dibusz, potem piłka przeleciała obok słupka.
Gdzie oglądać polskie kluby w Lidze Europy i Lidze Konferencji? Harmonogram meczów w czwartek
W 65. minucie prowadzenie objęła drużyna z Budapesztu. Marius Corbu miał sporo swobody, uderzył zza linii 16 metrów i bramkarz Górnika nie sięgnął piłki.
Gospodarze nie bronili prowadzenia, choć ich trener Balazs Borbely podczas przedmeczowej konferencji prasowej deklarował, że nawet remis nie będzie dla jego zespołu zły. W efekcie dwukrotnie interweniować musiał Philipp Schulze. W końcówce sporo ożywienia w ofensywne poczynania Zabrzan wniósł rezerwowy Peter Federico. Jego pierwsze uderzenie było minimalne niecelne, z drugim poradził sobie bramkarz Ferencvarosu.
Ferencvaros Budapeszt – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Marius Corbu (65).
Żółta kartka: Górnik - Josema.
Sędzia: Javier Alberola Rojas (Hiszpania)
Ferencvaros: Denes Dibusz – Attila Osvath, Toon Raemaekers, Mariano Gomez, Cadu (90+1 Aleksandar Cirković) – Marius Corbu, Gabi Kanichovsky (83. Adam Nagy), Jonathan Levy (70. Daniel Arzani) – Kristoffer Zachariassen, Lenny Joseph (90+a1 Kenan Kodro), Bamidele Yusuf (70. Callum O’Dowda).
Górnik: Philipp Schulze – Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema, Erik Janża – Lukas Sadilek, Maximilian Dietz (85. Bastien Donio), Kacper Urbański – Yvan Ikia Dimi (62. Maksym Chłań), Erik Prekop (62. Sondre Liseth), Taofeek Ishameel (80. Peter Federico).