Jak można się było spodziewać, od początku zaatakowali Turcy, niesieni dopingiem z wypełnionych niemal do ostatniego miejsca trybun. Niewiele jednak z tego wynikało. W 6. minucie Schulze obronił uderzenie Bartuga Elmaza zza pola karnego, a później długo nie miał okazji do interwencji. Mało tego, po drugiej stronie boiska golkipera gospodarzy „zatrudnił” mocnym strzałem z ostrego kąta Erik Janża.
Ostatni kwadrans przed przerwą należał już zdecydowanie do zespołu trenera Ismaila Kartala. Z kolejną próbą Elmaza bramkarz wicemistrza Polski sobie poradził, ale wyjmował piłkę z siatki po precyzyjnie wykonanym rzucie wolnym przez Taliscę.
Eliminacje LM: Lech Poznań rozgromił w Danii Aarhus! Co za gol Terry'ego Yegbe! [WIDEO]
Atak i pressing Fenerbahce trwały także po zmianie stron. Minimalnie z dystansu pomylił się Fred, potem Schulze dwukrotnie obronił strzały głową Taliski z kilku metrów. W tej drugiej akcji bramkarza gości „wspomógł” słupek. W 63. minucie Elmaz trafił zza linii 16 metrów w poprzeczkę. Zabrzanie nie potrafili wyprowadzić groźnej akcji, bronili się niemal cały czas. W końcówce na boisku pojawił się – owacyjnie powitany przez tureckich kibiców - Greenwood. Chwilę później Anglik mógł podwyższyć prowadzenie, gdyby celniej uderzył piłkę głową.
Wynik się nie zmienił. Górnik przegrał minimalnie, co przed rewanżem u siebie nie stawia go w beznadziejnej sytuacji. Rywale mogli czuć niedosyt, bo byli blisko dużo wyższej wygranej.
Eliminacje Ligi Mistrzów
Fenerbahce Stambuł – Górnik Zabrze 1:0 (1:0).
Bramka: 1:0 Talisca (37. min, rzut wolny)