- Ivica Vrdoljak analizuje starcie Rakowa z Hajdukiem Split, gdzie Chorwaci po latach widzą realną szansę na europejski przełom.
- Hajduk liczy na własne boisko i słabszą formę Rakowa, jednak ich gwiazda, Marko Livaja, nie błyszczy w pucharach.
- Kto wytrzyma presję i zapewni sobie awans do Ligi Konferencji? Odkryj pełną analizę przed tym gorącym meczem!
„Super Express”: - Jak wypada Hajduk na początku sezonu?
Ivica Vrdoljak: - Normalnie, choć nie ma kadry na tyle mocnej, żeby punktować w każdym meczu. Szczególnie dopóki zaangażowany jest w walkę w Europie. Hajduk skupiony jest właśnie bardziej na pucharach, bo poczuł szansę. Dawno go nie było w fazie ligowej, bo 16 lat. Na mistrzostwo czeka jeszcze dłużej, bo 21 lat. Dlatego pocieszeniem byłoby zakwalifikowanie się do fazy ligowej Ligi Konferencji. Split i ten klub na to zasługują. Wszyscy mają nadzieję, że tak się stanie. Wiedzą, że Raków ma swoje problemy i nie prezentuje się tak, jak w ubiegłym sezonie.
- Dużym rozczarowaniem było odpadnięcie Hajduka z Ligi Europy?
- Pafos był zdecydowanym faworytem. W ubiegłym roku grał w Lidze Mistrzów. Hajduk odpadł z zespołem, który ma więcej doświadczenia. Mieli dobry wynik u siebie, bo wygrali 2:0, ale nie udało się go utrzymać. W rewanżu na Cyprze stracili na koniec bramkę na 2:0 i rywale doprowadzili do dogrywki. Gdyby wytrzymali jeszcze minutę, to już mieliby zapewnioną Ligę Konferencji, a tak to muszą o nią powalczyć z Rakowem. Niestety, Hajduk po raz kolejny pokazał słabość i dlatego nie dotarł dalej w Europie.
Górnik wyciągnął MAKSA. "Takie zwycięstwo smakuje najbardziej"
- Jaki to jest zespół?
- Prowadzi go trener Gonzalo Garcia, który bardzo dobrze zaprezentował się, gdy pracował z Istrą. Ale to jest klub, w którym nie ma presji, jaka jest w Hajduku. Hiszpan przeniósł tam swoją wizję na zawodników, którzy pod jego kierunkiem grali naprawdę bardzo fajną piłkę.
- Jaki styl preferuje Hiszpan?
- Stawia na posiadanie piłki. Lubi utrzymywać się przy niej. Do tego od razu wysoki pressing po stracie. Za wcześnie, żeby to wszystko było już idealnie, tak jak on chce. Ale na pewno jest to styl gry, który chciałby stosować w Hajduku. Na pewno Garcia jest atutem Hajduka.
Raków na dnie w Ekstraklasie! " Nie możemy szukać usprawiedliwienia"
- Marko Livaja to największa gwiazda Hajduka?
- Nie powiedziałbym, że jest teraz atutem zespołu. W ostatnich latach w europejskich pucharach nie strzelił gola. Jak obrona rywala gra wysoko, to on ma problem. Nie ma szybkości i nie może uciec obrońcom. A jak jest daleko od bramki, to nie jest groźny. Wrócił do Chorwacji po to, żeby odzyskać dla Hajduka tytuł, co się nie udało. Nie odniósł z nim sukcesu w Europie. Uważam, że Hajdukowi potrzebny jest Livaja, bo ma duże umiejętności. Ale ostatnio z przodu grał Michele Sego. Dobry jest także Rokas Pukstas, środkowy pomocnik.
- Hajduk to druga siła w Chorwacji?
- To wielki klub, w którym oczekiwania zawsze są duże. Jak popatrzymy na osiągnięcia z ostatnich 20 lat, to lepiej wypada tutaj Rijeka. Zdobyła dwa mistrzostwa, grała w pucharach i punktowała w nich. Mądrze podchodzą w niej do każdego transferu. Porównałbym Rijekę do Jagiellonii. Mają budżet, którego nie przekraczają.
Wiking z Wieczystej pokazał moc. Tobias Christensen nową gwiazdą ligi?
- Komu daje pan większe szanse na awans?
- Oceniam je po równo. Atutem Hajduka będzie to, że pierwszy mecz rozegra u siebie. Atmosfera w powietrzu, jak i na stadionie, będzie gorąca. Będzie tak, jak na meczu Górnika, Legii czy Widzewa. Przewagą Rakowa jest doświadczenie wyniesione z europejskich pucharów. Wiedzą, jak przebić się do fazy ligowej. Hajduk tego nie potrafił dokonać. Tyle, że w Rakowie dużo się pozmieniało. Klub ma w lidze problemy na początku sezonu. Uważam, że sporo już będzie wiadomo po pierwszym meczu. Hajduk na wyjazdach zupełnie inaczej wygląda niż u siebie. Dlatego będzie zależało mu, żeby zabezpieczyć się przed rewanżem.
- Patryk Makuch jest najlepszym strzelcem Rakowa. To on będzie zagrożeniem dla Hajduka?
- Możliwe, choć jest także Mahir Emrelli. Moją uwagę zwrócił jednak Oskar Repka. Dobrze wypadł w środku pomocy. Widać, że daje stabilność zespołowi. Na pewno jedni i drudzy nie są w optymalnej formie. Zobaczymy, czy któryś z zespołów odbuduje się tym występem. To jest mecz o dużą stawkę i ciekawi mnie, który z zawodników wytrzyma presję i zrobi różnicę.
Korona ma patent na Widzew! Morgan Fassbender z dubletem dla Scyzoryków