- Górnik Zabrze zrehabilitował się po rozczarowaniu w Lidze Europy, odnotowując trzecie z rzędu zwycięstwo w Ekstraklasie i umacniając swoją pozycję wicelidera.
- Śląska drużyna pokonała Wisłę Kraków 2:1, zdobywając kluczowe bramki po stałych fragmentach gry, co podkreśla ich taktyczną skuteczność.
- Mimo gry w osłabieniu po czerwonej kartce, zespół wykazał niezwykłą determinację i mentalną siłę, walcząc do samego końca o cenne punkty.
- Odkryj, jak trener Michal Gasparik skomentował odporność swoich podopiecznych i dlaczego to zwycięstwo smakuje szczególnie!
Zabrzanie zdobyli bramki po stałych fragmentach gry. W pierwszej połowie Kacper Urbański dośrodkował z rzutu wolnego na pole karne, a tam Lukas Sadilek zachował największą czujność i pokonał bramkarza Wisły.
- W pierwszej połowie była energia, graliśmy wysoko, naciskaliśmy na przeciwnika - analizował Michal Gasparik. - Stwarzaliśmy sytuacje i zasłużenie strzeliliśmy gola. To była naprawdę dobra pierwsza połowa, bo przeciwnik chciał grać. Była intensywność - ocenił trener gospodarzy.
Raków na dnie w Ekstraklasie! " Nie możemy szukać usprawiedliwienia"
Na początku drugiej połowy Górnik strzelił gola z rzutu wolnego. Maksym Chłań popisał się technicznym strzałem.
- Maks dobrze to zrobił - podsumował Gasparik. - Powiedziałem mu po meczu, że to był przypadek. Ale wiem, że to nie jest przypadek. On to trenuje - przekonywał.
Wiking z Wieczystej pokazał moc. Tobias Christensen nową gwiazdą ligi?
Jednak po chwili Jordi Sanchez zdobył kontaktową bramkę, a w kolejnej gospodarze grali w osłabieniu. Sondre Liseth został ukarany czerwoną kartką (za drugą żółtą).
- Wszystko zmieniło się w sekundzie - wyznał Słowak. - Po czerwonej kartce zareagowaliśmy zmianą systemu. Broniliśmy w dziesięciu. Chłopcy pokazali jak mocnym i elastycznym zespołem jest Górnik. Pokazali, jak potrzebowaliśmy biegać i cierpieć. Trzy dni temu przebiegli 116 km i znów na maksa dali z siebie. Takie zwycięstwo najbardziej smakuje - stwierdził.
Korona ma patent na Widzew! Morgan Fassbender z dubletem dla Scyzoryków
Górnik notuje dobry start w nowym sezonie. Wygrał trzy spotkania.
- Nie wiem, ile razy na początku sezonu po trzech meczach Górnik miał dziewięć punktów. Na razie jesteśmy zadowoleni. Idziemy dalej walczyć. Jest super - przyznał Gasparik.
Marek Papszun o czeskim napastniku Legii. "Byłbym ostrożny z łatkami"
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na podejście piłkarzy do meczu z Wisłą po odpadnięciu z Ligi Europy.
- Każdy mecz jest doświadczeniem - zaznaczył. - Ważne było mentalne przygotowanie. Byliśmy smutni po meczu z Ferencvarosem, że nie awansowaliśmy. Był duży niedosyt z naszej strony. Ale znowu chłopaki pokazali, że nie kalkulują z siłami, że biegają od pierwszej minuty, że chcemy grać wymagającą piłkę. I to pokazali przez 90 minut - podkreślił Gasparik.
Legia zasłużyła na piątkę z Radomiakiem. "To nie dzieje się przypadkowo"
