Marek Papszun o czeskim napastniku Legii. "Byłbym ostrożny z łatkami"

Dwa razy występował w zagranicznych klubach, ale furory w nich nie zrobił. Teraz Jan Kuchta liczy, że w jego przypadku sprawdzi się przysłowie "do trzech razy sztuka". Trener Marek Papszun wierzy, że czeski napastnik odnajdzie się w Legii Warszawa.

Trener Marek Papszun w czarnej koszulce treningowej Legii Warszawa. O planach na Jana Kuchtę czytaj w SE Supersport.
Autor: ARTUR HOJNY/SUPER EXPRESS
  • Jan Kuchta, czeski napastnik z imponującym dorobkiem w ojczyźnie, podejmuje trzecią próbę podbicia zagranicznych boisk, zasilając szeregi Legii Warszawa.
  • Mimo wcześniejszych, nieudanych epizodów poza Czechami, trener Marek Papszun wyraża niezachwianą wiarę w jego kompleksowe umiejętności i zdolność do przełamania.
  • Odkryj, jakie konkretne oczekiwania ma Papszun wobec Kuchtę, jak zamierza go wykorzystać i dlaczego odrzuca wszelkie negatywne opinie o nowym nabytku.

Reprezentant Czech będzie grał w Legii na zasadzie rocznego wypożyczenia ze Sparty Praga. W dorobku ma tytuł króla strzelców ligi czeskiej, występy w europejskich pucharach i udział z kadrą Czech na EURO i mundialu.

- W mojej koncepcji każdy dobry piłkarz będzie grał i za takiego uważam Kuchtę - powiedział Papszun. - To jest po prostu kompleksowy, dobry czy bardzo dobry napastnik. Czy zafunkcjonuje w Legii? Zobaczymy, bo składa się na to dużo elementów. Posiada zdolności i doświadczenie, żeby tak było. Ale to zweryfikuje życie - zaznaczył.

Jan Kuchta przyniesie Legii tytuł? "Jest jak czołg, nieprzyjemny dla rywali"

Kuchta ma dwa zagraniczne rozdziały w karierze. Po jednej rundzie spędził w Rosji i Danii. Jednak nie było fajerwerków z jego strony.

- Jego CV pokazuje, że jednak za granicą te statystyki nie były tak mocne jak w Czechach - zwrócił uwagę Papszun. - Wierzę, że to będzie to miejsce, w którym przełamie się, że w tym przypadku sprawdzi się przysłowie „do trzech razy sztuka”, że odnajdzie się w Legii - dodał.

Tak Marek Papszun zareagował na wynik z Koroną. Trener Legii wyznał to wprost

Szkoleniowiec nie nakłada na Czecha presji. Nie wymaga, że ma sięgnąć po koronę króla strzelców.

- Oczekuję od niego, że szybko wejdzie do rywalizacji i podniesie też poziom innych napastników - wyjaśniał Papszun. - Żeby oni na siebie naciskali, ale też żebyśmy mieli możliwości zarządzania meczem. Dla mnie najważniejsze jest, żeby drużyna wygrywała i oczywiście, żeby napastnicy strzelali gole. Ale jak każdy z nich zdobędzie po 8-10 bramek, to zapewni nam to odpowiednio 32, 36 czy 40 goli – to będzie dobrze. Nie musimy wykreować króla strzelców. Najważniejsze, żeby Legia wygrywała - powtórzył.

Łukasz Zjawiński już strzela dla Legii. "To pozytywny dreszczyk emocji"

O czeskim napastniku krążą różne opinie. Jednak trener Legii nie zamierza się nimi sugerować.

Z tymi łatkami byłbym ostrożny - wyznał Papszun. - Nie znam jeszcze Jana na tyle, żebym mógł o nim coś powiedzieć, deklarować, czy to będzie tak, czy tak. Ale do Legii już kilku zawodników przychodziło z takimi łatkami. Gdy przyszedłem do Legii, to byłem ostrzegany: „ten to leń, ten symuluje”. To się w ogóle nie sprawdziło. Wierzę, że tutaj będzie podobnie - przekonywał.

Mileta Rajović w końcu odpali w Legii? Padły słowa o cierpliwości i zaufaniu

Podkreślił, że za jego kadencji w stołecznym zespole podejście piłkarzy funkcjonuje, jak należy.

- Odkąd jestem w Legii, to nie mamy i nie mieliśmy problemów z zawodnikami - tłumaczył. - Z ich podejściem, dostosowaniem się i funkcjonowaniem, a byliśmy naprawdę w trudnym momencie. Pod tym kątem ta drużyna jest mocno profesjonalna i potrafi trzymać się w ryzach - zapewniał.

Bartłomiej Drągowski zatrzymał Jagiellonię! Dwa ciosy Widzewa w trzy minuty!

Przed Legią mecz z Radomiakiem. Papszun liczy, że jego podopieczni wyciągnęli wnioski z remisu z Koroną.

- Radomiak jest dość nieregularny - ocenił. - Ma dobre momenty, dobre połowy, ale zdarzają mu się także słabsze. Nie wiadomo do końca, czego się spodziewać. Najwięcej będzie zależało od naszej dyspozycji. Jeżeli zagramy na poziomie dwóch pierwszych meczów, to będzie dobrze. Jeżeli nie skorygujemy działań z ostatniego spotkania, to możemy mieć większe trudności. Pracujemy nad tym, żeby zagrać lepiej niż w ostatnim meczu. Drużyna jest świadoma tego, że poziom oczekiwań jest wyższy niż to, co pokazaliśmy w Kielcach - stwierdził Papszun.

Lech nie był Delikat(ny) dla Piasta. Zmiennicy napędzili mistrza Polski

QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Pytanie 1 z 10
Zacznijmy od podstaw. W którym roku powstała Legia Warszawa?
QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Paweł Wszołek (obrońca, Legia Warszawa) specjalnie dla "Super Expressu"