Tak Marek Papszun zareagował na wynik z Koroną. Trener Legii wyznał to wprost

Przed startem sezonu zapowiadał, że chce być ważną postacią Legi. Łukasz Zjawiński (25 l.) ma dobre wejście do drużyny. W poprzedniej kolejce strzelił premierowego gola, a teraz znów był skuteczny. To jego bramka zapewniał warszawskiej drużynie wyjazdowy remis 1:1 z Koroną.

Trener Marek Papszun stoi z założonymi rękami na treningu Legii. O jego reakcji na remis z Koroną przeczytasz na SE Supersport.
Autor: ARTUR HOJNY/SUPER EXPRESS
  • Łukasz Zjawiński błyskawicznie adaptuje się w Legii, stając się kluczowym napastnikiem.
  • Po premierowym golu w poprzedniej kolejce, „Zjawa” ponownie pokonał bramkarza rywali, zapewniając warszawskiej drużynie cenny punkt w wyjazdowym meczu z Koroną.
  • Trener Marek Papszun analizuje, co zdecydowało o tym, że Legia straciła punkty w Kielcach.

Zjawiński wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie Legii. Przeciwko Zagłębiu zdobył bramkę głową. W taki sam sposób pokonał bramkarza Korony. W pierwszej połowie Kamil Piątkowski dośrodkował z prawej strony na pole karne, a „Zjawa” uśpił czujność kieleckiej drużyny.

- To kolejna jego duża bramka, bo w poprzednim spotkaniu zdobył podobną - przypomniał Marek Papszun. - Zrobił to w nieprostej sytuacji. To budujące, że Łukasz tak szybko zaadaptował się i pomaga nam. Dzięki jego akcji wywozimy punkt. Trzeba przyznać, że zagranie „Piony” też było kapitalne - ocenił trener stołecznego klubu.

Michal Gasparik o energii Górnika Zabrze. Padły słowa o ryzyku i dobrej reakcji

Jednak szkoleniowiec Legii był rozczarowany wynikiem. W drugiej połowie jego podopieczni stracili gola po rzucie rożnym. Katem okazał się Mariusz Stępiński, który w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu ustrzelił dublet na Łazienkowskiej.

- Jesteśmy niepocieszeni wynikiem, bo prowadziliśmy - oznajmił Papszun. - Powinniśmy dowieźć to zwycięstwo, ale nie zrobiliśmy tego i wracamy z punktem. Gdyby mecz ułożył się inaczej, to pewnie w miarę byśmy to przyjęli. Jednak strzelając gola na wyjeździe, będąc dojrzałym zespołem, trzeba wygrać. Pierwsza połowa była pod naszą kontrolą, poza jedną sytuacją Korony. Jednak w drugiej połowie już tej kontroli nie mieliśmy. Zbyt mocno oddaliśmy inicjatywę i straciliśmy bramkę - analizował.

34. rocznica srebrnego medalu w Barcelonie. Dariusz Gęsior o sukcesie kadry na igrzyskach [ROZMOWA SE]

W dniu spotkania trener Papszun obchodził 52. urodziny.

- Dla mnie prezentem jest to, że mogę pracować z tymi ludźmi w Legii - tłumaczył Papszun. - Chcieliśmy zakończyć ten dzień tak, jak zaczęliśmy: bardzo miło. Skończyliśmy umiarkowanie miło. Tyle, że mogło być gorzej, bo Korona też mogła strzelić gola na 2:1 i byśmy wracali bez punktu - wyjaśniał.

Michal Gasparik nie traci nadziei. Górnik przejdzie Ferencvaros w Lidze Europy?

Trener docenił poświęcenie podopiecznych. Jednak zwrócił uwagę na błąd przy stracie gola.

Doceniam wysiłek zespołu, bo nie był to prosty mecz - stwierdził. - Nie pamiętam, żeby w Kielcach było jakieś łatwe spotkanie. Korona zawsze jest zdeterminowana. To drużyna z charakterem, walcząca i to pokazała. Ale nie możemy stracić bramki w taki sposób - ocenił Papszun, który liczy na wygraną Legii u siebie w starciu z Radomiakiem.

Tak Amerykanie określili Roberta Lewandowskiego po dublecie w MLS. Co za słowa o gwieździe Chicago Fire

QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Pytanie 1 z 10
Zacznijmy od podstaw. W którym roku powstała Legia Warszawa?
QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
JAN TOMASZEWSKI KOMENTUJE WYSTĘPY POLSKICH DRUŻYN W PUCHARACH