- Hiszpański duet Jordi Sanchez i Angel Rodado zdominował początek sezonu Ekstraklasy, stając się motorem napędowym Wisły Kraków.
- Sanchez, po powrocie do pełnej formy, przewodzi strzelcom ligi z czterema bramkami, a Rodado niedawno zdobył swoją debiutancką bramkę, dedykując ją bliskiej osobie.
- Odkryj, jak indywidualne sukcesy tych napastników kształtują ambitne cele "Białej Gwiazdy" i co jeszcze kryje się za ich spektakularną formą!
Jordi Sanchez trafił do Wisły w zimowym oknie. Minione rozgrywki kończył z kontuzją kostki. Teraz jest zdrowy i w nowy sezon wszedł z impetem. Jest wyjątkowo skuteczny, bo w trzech meczach z rzędu zdobył cztery bramki. Pokonał bramkarza GKS, dwa razy Piasta i raz Wisły Płock.
- Było mi ciężko, bo zmagałem się z bólem - powiedział Sanchez w materiale wideo udostępnionym przez Wisłę. - Myślę, że teraz odzyskałem moc, siłę, szybkość i tempo. Jestem pewny siebie, co można zobaczyć na boisku. Wszystko układa się dobrze - przekonywał.
Marek Papszun o czeskim napastniku Legii. "Byłbym ostrożny z łatkami"
Hiszpan trafił z formą i trudno dziwić się, że zależy mu na tym, aby być jak najdłużej w dobrej dyspozycji.
- Chcę to utrzymać - podkreślił Sanchez. - Chcę, żeby trwało to tak długo, jak tylko się da. Będę pracował, żeby pomagać drużynie, bo to jest najważniejsze. Moje gole bez zwycięstw nie mają żadnego sensu - zaznaczył.
Jan Kuchta przyniesie Legii tytuł? "Jest jak czołg, nieprzyjemny dla rywali"
Angel Rodado rozgrywa w Wiśle piąty sezon. Zdobył z nią Puchar Polski, zagrał w europejskich pucharach i wprowadził ją do Ekstraklasy. Trzy razy z rzędu był królem strzelców I ligi.
W poprzedniej kolejce, z Wisłą Płock, wybiegł w pierwszym składzie i zdobył swoją debiutancką bramkę w Ekstraklasie. To było dla niego bardzo ważne trafienie, które zadedykował ukochanej babci Montserrat, która zmarła przed laty.
- Wiele lat temu złożyłem ci obietnicę - tak Rodado zaczął swój wpis w mediach społecznościowych. - Chociaż zajęło mi to znacznie więcej czasu, niż chciałbym, to w końcu mogłem to spełnić. Ten gol jest dla ciebie. Tęsknię za tobą, babciu - napisał.
Bartłomiej Drągowski zatrzymał Jagiellonię! Dwa ciosy Widzewa w trzy minuty!
Hiszpan był zadowolony z pierwszego gola i zwycięstwa Wisły.
- Pierwsza bramka smakuje dobrze - wyznał Rodado w rozmowie z portalem "Biała gwiazda pod lupą". - Szczególnie, że zdobyliśmy trzy punkty, bo to było najważniejsze. Oczywiście moim marzeniem z dzieciństwa było grać na najwyższym poziomie, strzelać gole. Jestem bardzo szczęśliwy, że to się wydarzyło - stwierdził.
Lech nie był Delikat(ny) dla Piasta. Zmiennicy napędzili mistrza Polski
Trener Mariusz Jop cieszy się, że Rodado uporał się z problemami zdrowotnymi i od początku sezonu jest do jego dyspozycji.
- Angel nie brał udziału w meczach towarzyskich ze względu na uraz - przypomniał trener Wisły. - Jednak teraz dał radę. Długo pracował, dużo sił poświęcił na grę defensywną, zdobył bramkę. Jego ocena jest jak najbardziej pozytywna - dodał.
Tak Marek Papszun zareagował na wynik z Koroną. Trener Legii wyznał to wprost
Szkoleniowiec uważa, że jego drużyna oswaja się z Ekstraklasą.
- W niektórych momentach widać trochę stresu - ocenił Jop. - Brakuje trochę spokoju. Pierwsza połowa z Wisłą Płock dała takie poczucie, że ten etap poznawania i lekkiej nerwowości jest już za nami, choć u niektórych jeszcze nie. Czas działa na naszą korzyść. Drugie odczucie jest takie, że błędy są mocniej karane niż na poziomie I ligi ze względu na to, że jest dużo więcej jakości u rywala - podsumował trener krakowskiego zespołu.
Michal Gasparik o energii Górnika Zabrze. Padły słowa o ryzyku i dobrej reakcji