Jakub Kamiński wrócił do zdrowia w Benfice. Lech dostanie od niego "Kamykiem"?

2026-11-04 23:35

To w Lechu debiutował w Ekstraklasie, zagrał w europejskich pucharach i sięgnął po mistrzostwo. Pomocnik Benfiki Lizbona Jakub Kamiński będzie miał okazję przypomnieć się kibicom „Kolejorza” w Lidze Europy. Kadrowicz wrócił ostatnio do gry po miesięcznej przerwie spowodowanej urazem. Czy skarci mistrza Polski, który dostanie... „Kamykiem”?

Jakub Kamiński biegnie z piłką podczas meczu Lecha Poznań. O powrocie piłkarza do zdrowia przeczytasz na SE Supersport.
Autor: PawełJaskółka/Super Express, Art Service/Super Express
  • Jakub Kamiński powraca na europejskie salony, by zmierzyć się ze swoim byłym klubem w kluczowym meczu Ligi Europy.
  • Pomocnik Benfiki błysnął, notując gola i asystę w meczu z Milanem.
  • Czy "Kamyk" okaże się katem dla "Kolejorza" i udowodni swoją wartość?

Kamiński wypromował się w Lechu, któremu zawdzięcza najwięcej. Zawsze podkreślał, jak poznański klub jest dla niego ważny. Od tego sezonu jest piłkarzem Benfiki. W jej barwach błysnął w wygranym meczu z Milanem na San Siro, w którym zanotował asystę i gola.

- Grać na tak legendarnym stadionie, w takim klubie jak Benfica, bardzo dużo waży - opowiadał Kamiński we vlogu „Łączy nas piłka”. - To było naprawdę coś pięknego. Historyczne wydarzenie, bo po meczu dowiedziałem się, że Benfica nigdy nie wygrała z Milanem. To zostanie ze mną do końca życia - zaznaczył.

Wiktor Nowak zatrzyma Kanonierów w Lidze Mistrzów? Wielka szansa reprezentanta Polski ze Slavii Praga

Występ Kamińskiego został wtedy doceniony przez kolegów z portugalskiego giganta. Ich zachowanie zrobiło na nim ogromne wrażenie. Poczuł, że bardzo na niego liczą.

- Gest Joao Palhinhi był super - ocenił wtedy Kamiński. - Takie wypchnięcie i pokazanie, że to jest mój moment. To była ważna bramka na 2:0, która uspokoiła mecz. Po meczu Tomas Araujo wypchnął mnie do kibiców, żebym dostał brawa. Takie małe gesty, ale tego się nie zapomina. To pokazuje, że najważniejsza jest Benfica. Nieważne, kto w jakim jest momencie, ale może się przydać, żeby zespół osiągnął sukces - tłumaczył.

Angel Rodado o ostatnim niepowodzeniu Wisły Kraków. Padły słowa o odpowiedzialności, frustracji i motywacji

Występ z Milanem to był miły akcent, ale jednak powodów do zadowolenia w Benfice nie miał za wiele. Nie grał, a na domiar złego z ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski wrócił z kontuzją, której doznał w meczu z Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów. Od tego momentu pauzował. Po raz pierwszy na ławce zasiadł w meczu z Gil Vicente w Pucharze Ligi. Za to w kolejnym spotkaniu ligowym z zespołem Alverca wszedł w końcówce na minutę.

Jesus Imaz dobił do setki w Jagiellonii. Jubileuszowy gol hiszpańskiej legendy

Podczas zgrupowania kadry Kamiński zapowiadał, że będzie robił wszystko, aby przekonać do siebie trenera Benfiki. Ale plany popsuła mu wspomniana kontuzja.

- Nie każdy może sobie pozwolić na to, żeby grać dla takiego klubu jak Benfica – wyjaśniał Kamiński. - Cieszę się, że jestem w takim miejscu, w tak ogromnym klubie, bo może mi to wyjść tylko wyłącznie na dobre - zaznaczył.

Lech znów podkręcił tempo. Mistrz Polski odprawił Wisłę Kraków i ucieka konkurencji w lidze

Do tej pory dorobek polskiego pomocnika to osiem meczów, gol i dwie asysty we wszystkich rozgrywkach.

- Będę starał się o to, żeby regularnie występować, co nie jest łatwe przy takiej konkurencji - zapowiadał. - Lubię wyzwania, lubię stawiać sobie wysokie cele. I takim celem jest regularne granie w Benfice, do czego będę z całych sił dążył - zadeklarował wtedy Kamiński.

Bartosz Nowak rozstrzelał Widzew. Kapitan GKS z hat-trickiem, będzie powołanie do kadry?

QUIZ. Reprezentacja Polski Jerzego Engela. Pamiętasz tych zawodników? Olisadebe, Wałdoch, Dudek i inni
Pytanie 1 z 20
Kto to jest?
Emmanuel Olisadebe
 

ROLKI