Lech Poznań musiał zmienić plan. Murawski ujawnił szczegóły

2026-10-22 22:47

Zaczęło się jak u Hitchcocka - od trzęsienia ziemi. Lech Poznań przyjął szybki cios od Sunderlandu, ale pozbierał się i wyszarpał remis z drużyną z Premier League. Dla "Kolejorza" to pierwszy punkt w sezonie 2026/27 Ligi Europy. Po spotkaniu, Radosław Murawski mówił m.in. o zmianie planu na mecz.

Kibice Lecha Poznań trzymają niebiesko-białe szaliki podczas meczu z Sunderlandem. O Lidze Europy czytaj na SE Supersport.
Autor: Paweł Jaskółka / Super Express Lech Poznań - Sunderland: Zdjęcia kibiców i zawodników z meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Europy 2026/27

Lech Poznań wyszarpał punkt z Sunderlandem

Po porażkach 0:4 z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen, Lech Poznań wreszcie zapunktował. Choć po niespełna 100 sekundach przegrywał 0:1 z Sunderlandem, to zdołał się podnieść. Bramka Leo Bengtssona z drugiej połowy przyniosła cenny remis. Obie drużyny miały znacznie więcej sytuacji, ale raziły nieskutecznością. Zarówno trener Niels Frederiksen, jak i pomocnik Radosław Murawski mówili o szanowaniu punktu, połączonym z lekkim niedosytem.

Szczegółową relację i zdjęcia kibiców z Poznania zamieściliśmy w tym miejscu!

Radosław Murawski o zmianie planu na mecz

Po czwartkowym meczu do dziennikarzy wyszedł środkowy pomocnik, Radosław Murawski.

- Znamy jakość Sunderlandu i wiemy, że też mieli swoje sytuacje. Natomiast te, które my sobie stworzyliśmy, na co dzień w Ekstraklasie nam wpadają i to nas niesie. Dzisiaj nasza skuteczność nie była najlepsza - podkreślił Murawski.

Zawodnik Lecha Poznań stwierdził też, że po wyrównującym golu można było dać się ponieść kibicom i wyszarpać pełną pulę. Ostatecznie jest jeden punkt, który i tak jest przełomem po dwóch nieudanych kolejkach.

Jak już wspominaliśmy wyżej, zespół z Anglii bardzo szybko objął prowadzenie. "Czarne Koty" imponowały pressingiem i Lech miał początkowo problemy, by skutecznie wyprowadzać piłkę z własnej połowy.

- Mieliśmy taki plan, żeby na początku zagrać dłuższą piłką, zbierać drugie piłki i atakować na połowie rywala. Natomiast gdy to nie wychodziło, skupiliśmy się na tym, co potrafimy robić najlepiej. Do tej pory w Lidze Europy próbowaliśmy to grać, ale byliśmy karceni za błędy. Natomiast to jest nasze DNA i my się tym będziemy kierować - zapewnił Murawski.

Zbliża się klasyk Legia - Lech

W najbliższy weekend "Kolejorz" uda się na prestiżowe starcie do Warszawy. Klasyk Legia - Lech wzbudza emocje w całej Polsce. Radosław Murawski podkreślił, że to spotkanie jeszcze nie zdecyduje o mistrzostwie Polski, ale ma ogromne znaczenie dla układu górnych rejonów tabeli PKO BP Ekstraklasy.

- Szkoda, że naszych kibiców nie będzie, ale czujemy ich wsparcie. Wiemy, że w myślach będą z nami i będziemy chcieli dla nich przywieźć trzy punkty z Warszawy - podsumował Radosław Murawski.

Zobacz galerię ze zdjęciami: Lech Poznań kontra Sunderland, czyli święto piłki w stolicy Wielkopolski

TOMASZEWSKI: MUSZĘ POCHWALIĆ MICHNIEWICZA