- Polski obrońca Tymoteusz Puchacz zmierzy się z Manchesterem United w fazie ligowej Ligi Mistrzów.
- Puchacz spełnia swoje dziecięce marzenie, a jego były trener zdradza kulisy ciężkiej pracy.
- Czy polski obrońca zaskoczy "Czerwone Diabły"?
Wyjazd do Azerbejdżanu był dla niego strzałem w dziesiątkę. Sięgnął po tytuł, puchar i dołożył cegiełkę do awansu do Champions League. Przed losowaniem mówił, że chciałby wylosować m.in. Barcelonę i Manchester Utd. Sabah trafił na obu gigantów.
- Na pewno Tymek nie wystraszy się słynnego rywala - mówi Dariusz Dudek, który pracował z nim w Zagłębiu Sosnowiec i GKS Katowice. - Może przez minutę będzie w lekkim amoku. Jednak ma to do siebie, że szybko wraca na ziemię i nic go nie ruszy. Zawsze mówi, że lubi spełniać marzenia. Mecz w Manchesterze jest tym, o którym marzył od dziecka marzył. Życzę mu jak najlepiej - zaznacza.
Co za seria Lecha, znów to zrobił! Raków osiadł na dnie!
Dudek nie jest zaskoczony tym, że kariera Puchacza ostatnio nabrała rozpędu.
- Nie dziwię się, że jest w tym miejscu - tłumaczy. - Zapracował sobie na to ciężką pracą. Powiedziałbym, że u niego jest 20 procent talentu i 80 procent pracy. Imponowało mi jego podejście. Mimo młodego wieku miał bardzo dużą świadomość tego, co chce robić - przypomina.
Śląsk przeciągnął Linę na swoją stronę. Karol Linetty gwiazdą Ekstraklasy?
Kluczowe u Puchacza było podejście. Był zdeterminowany, aby nadrabiać braki.
- Bardzo dużą wagę zwracał na jedzenie, na odnowę biologiczną i to w tak młodym wieku - opowiada. - Trzy-cztery godziny po zajęciach był w stanie znowu trenować. Nigdy się nie spieszył. Zawsze był pozytywnie nastawiony. Ciężko pracował, mimo że nieraz mu nie wychodziło - dodaje.
Wisła Kraków wydarła Koronie wygraną. Tak to zrobił kapitan Alan Uryga
Puchacz był w Niemczech, Turcji, Grecji, Anglii, ale najlepiej wiedzie mu się w Azerbejdżanie.
- Zdecydowanie za szybko odszedł z Lecha - uważa Dudek. - Zostałby jeszcze ze dwa sezony i byłby gotowy na wyjazd. Wyjeżdżając musisz dobrze przygotowany fizycznie, a on na początku nie miał aż tak dobrej motoryki, aby wtedy wskoczyć na wyżyny - przekonuje.
Jakub Żewłakow wskoczył na Motor! Dublet zmiennika Legii
Były trener Puchacza uważa, że zawodnik w ostatnim czasie zrobił duże postępy.
- Z każdym rokiem Tymek jest dojrzałym i lepszym piłkarzem - wylicza. - W Azerbejdżanie trafił na fajne środowisko, do tego ożenił się, ustatkował. To jest mega ważne. Jak masz ciszę i spokój w domu, do tego wszystko jest poukładane, to łatwiej się pracuje i klub ma z tego korzyści - zwraca uwagę Dudek.
Ten duet ozłoci Lecha Poznań. "Cena za niego jeszcze mocno pójdzie w górę"