Gangsterzy urządzili masakrę na stadionie. 11 osób nie żyje
Salamanca to 160 tysięczne miasto znane z atrakcji turystycznych, ale też i przemysłu. Niestety, obecnie trwają w nim też wojny gangów i z pewnością nie jest to najbezpieczniejsze miejsce. Do wspomnianego ataku przy okazji meczu piłkarskiego doszło w niedzielę, 25 stycznia. Jak podano do masakry doszło już po spotkaniu, a napastnicy otworzyli ogień do widzów, którzy zebrali się, by obejrzeć spotkanie. Bilans ofiar jest tragiczny. – Potwierdzono śmierć 11 osób. Dziesięć z nich zginęło na miejscu, a jedna podczas udzielania pomocy medycznej w szpitalu. Ponadto 12 osób zostało rannych w wyniku strzelaniny, w tym jedna kobieta i jeden nieletni – podaje portal Sport.pl, powołując się na komunikat lokalnych władz. Te zapewniają, że służby już rozpoczęły poszukiwania sprawców.
Zdaniem burmistrza Salamanki za atakiem stoi jeden z gangów, które terroryzują miasto. – W stanie Guanajuato, na terenie którego znajduje się miasto, działa kartel Santa Rosa de Lima i Jalisco Nueva Generación (CJNG), jeden z najpotężniejszych w Meksyku – podaje portal Sport.pl. Atak na stadionie to niestety nie jedyne tragiczne wydarzenia, które dotknęły w ostatnim czasie to miasto. – Wczoraj (w sobotę) w miejscowości Cuatro de Altamira zamordowano pięć osób, a kolejną zamordowano w San Vicente de Flores. Przechodzimy przez trudny moment (...) Grupy przestępcze próbują podporządkować sobie władzę, ale im się to nie uda – powiedział burmistrz Salamanki w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.