- Robert Lewandowski na pierwszej konferencji w Chicago Fire ujawnił, dlaczego po latach w Barcelonie nie widział już dla siebie miejsca w Europie.
- Największym szokiem dla fanów jest jego deklaracja o zawieszeniu decyzji o grze w reprezentacji Polski, by w pełni skupić się na nowym rozdziale w USA.
- Sprawdź, co ta przełomowa decyzja oznacza dla kadry i kiedy "Lewy" planuje powrót do biało-czerwonych barw!
"Nie wyobrażałem sobie pozostania w Europie"
To wyznanie rzuca zupełnie nowe światło na jego transfer do USA. Robert Lewandowski, witając się z amerykańskimi mediami, bez ogródek przyznał, że po czterech latach spędzonych w Barcelonie po prostu nie widział dla siebie miejsca na Starym Kontynencie. Mimo że decyzja o przeprowadzce była trudna dla całej rodziny, piłkarz czuł, że to jedyna słuszna droga.
- Nie wyobrażałem sobie pozostania w niej (Europie) po tych czterech latach w Barcelonie - stwierdził kategorycznie napastnik.
Przeczytaj także: Oglądaliśmy na żywo pierwszy trening Roberta Lewandowskiego w Chicago. Stało się coś kompletnie nieoczekiwanego. Szok!
Co go przekonało do Chicago? Jak sam przyznał, była to ogromna determinacja amerykańskiego klubu, który zabiegał o niego jak nikt inny.
- Byłem pod wrażeniem tego, jak klub starał się o mnie, jak bardzo zależało mu, żebym tu przyszedł - podkreślił, dodając, że pierwsze spotkanie z trenerem odbyło się jeszcze w Barcelonie. To zaangażowanie było dla niego kluczowe.
A co z reprezentacją? Kapitan zawiesza decyzję o grze w kadrze
Jednak największe poruszenie wywołały jego słowa na temat gry w biało-czerwonych barwach. W obliczu wrześniowych meczów Ligi Narodów wszyscy zastanawiali się, jaka będzie przyszłość kapitana w kadrze. Lewandowski postawił sprawę jasno: na razie skupia się wyłącznie na życiu w Chicago i odkłada temat reprezentacji na później.
- Ważniejsze jest to, żeby trochę tutaj pożyć, pograć, zorientować się, jak wygląda życie na innym kontynencie. Później wrócę do tej sprawy - uciął spekulacje Lewandowski.
To jasny sygnał, że napastnik potrzebuje czasu, aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości, zanim podejmie ostateczną decyzję. Dodał, że dopiero po pewnym czasie będzie w stanie odpowiedzieć na pytania, które ma w głowie i stwierdzić, "co jest najlepsze dla mnie i dla reprezentacji". Oznacza to, że jego udział w najbliższym zgrupowaniu stoi pod ogromnym znakiem zapytania.