- Real Madryt ukarał surowo dwóch piłkarzy po ich krwawej bójce w szatni.
- Federico Valverde i Aureliena Tchouameniego zapłacą po 500 tys. euro.
- Jak ta fatalna atmosfera w zespole Realu wpłynie na wynik meczu z Barceloną?
Real Madryt surowo ukarał Federico Valverde i Aureliena Tchouameniego po ich szokującej awanturze na treningu i w szatni. Urugwajczyk trafił do szpitala po z krwawą raną i wstrząsem mózgu. Po incydencie Valverde wydajał oświadczenie, w którym potwierdził, że doszło do awantury, ale zapewniał, że kolega z drużyny go nie uderzył. A była to już ich druga awantura w ciągu dwóch dni. Dzień wcześniej zawodników musieli rozdzielać inni piłkarze i członkowie sztabu.
Bójka w szatni Realu Madryt?! Kuriozalne oświadczenie. Valverde "pobity" przez stół
"Miałem incydent z kolegą z drużyny podczas treningu. Zmęczenie meczami i frustracja sprawiły, że wszystko wydawało się większe niż było w rzeczywistości. W normalnej szatni takie rzeczy mogą się zdarzać i zwykle są rozwiązywane wewnętrznie, bez rozgłosu. Najwyraźniej ktoś tutaj rozpuszcza plotki, a w sezonie bez tytułów, w którym Real Madryt jest zawsze pod lupą, wszystko jest rozdmuchiwane. Podczas kłótni przypadkowo uderzyłem w stół, co spowodowało małe rozcięcie na czole, wymagające rutynowej wizyty w szpitalu. W żadnym momencie mój kolega z drużyny mnie nie uderzył, ja też go nie uderzyłem, choć rozumiem, że łatwiej wam uwierzyć, iż doszło do bójki lub że było to celowe, ale tak się nie stało. Przepraszam" - napisał w oświadczeniu Federico Valverde.
GALERIA: Ogromna awantura w Realu po zdjęciach Mbappe na jachcie z hiszpańską aktorką!
Klubowe władze były jednak bezlitosne. Obaj krewcy piłkarze słono zapłacą za awantury w szatni i na treningu. Real Madryt wydał właśnie oświadczenie w tej sprawie.
"Real Madryt informuje, że po wydarzeniach, które spowodowały wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec naszych zawodników Federico Valverde i Auréliena Tchouaméniego, obaj stawili się dziś przed prowadzącym postępowanie. Podczas tej rozprawy zawodnicy wyrazili całkowitą skruchę za to, co się stało i przeprosili się nawzajem. Ponadto przekazali swoje przeprosiny klubowi, kolegom z drużyny, sztabowi technicznemu oraz kibicom. Obaj oddali się do dyspozycji Realu Madryt, aby przyjąć karę, którą klub uzna za stosowną. Wobec takich okoliczności Real Madryt postanowił nałożyć na każdego z zawodników karę finansową w wysokości 500 tysięcy euro, kończąc tym samym odpowiednie postępowania wewnętrzne" - czytamy w oświadczeniu klubu.
To kolejna awantura w szatni Realu Madryt w ostatnim czasie. Niedano głośno było o tym, że Antonio Rüdiger spoliczkował Álvaro Carrerasa. Dużo mówi się również o konflikcie między Kylianem Mbappe a Judem Bellinghamem i Viniciusem Juniorem. Kibice byli również wściekli na Francuza, którego sfotografowano na Sardynii z dziewczyną na jachcie. Byczył się na wczasach, zamiast leczyć w klubie kontuzję.