W reprezentacji Polski zadebiutował w ubiegłym roku. Obecnie ma już 17 występów, w których strzelił osiem goli. - Jestem świadomy swojej pozycji w reprezentacji - stwierdził Karol Świderski w rozmowie z naszym portalem. - Wiem, że jestem bliski tego wyjazdu. Muszę jednak uważać, aby uniknąć każdego, nawet najdrobniejszego urazu. Rzecz jasna na mundial pojadę bez rytmu meczowego, ponieważ moja drużyna zakończyła już zmagania ligowe, ale w ciągu roku rozegrałem około 70 meczów. Wiosnę spędziłem w PAOK-u, po transferze do USA przeszedłem okres przygotowawczy. W zasadzie grałem regularnie, incydentalnie zdarzały mi się tygodniowe pauzy wynikające z drobnych urazów. Czuję się zatem dobrze przygotowany do tego turnieju - przyznał.
Jak wypadnie reprezentacja Polski na mundialu w Katarze? Czy pogoda będzie sprzyjać rywalom? - Myślę, że te warunki klimatyczne mogą być ich atutem, chociaż akurat u nas w drużynie wielu zawodników występuje w krajach o ciepłym klimacie - analizował. - Krychowiak gra w Arabii Saudyjskiej, „Lewy” w Barcelonie, sporo chłopaków w Serie A, ja występowałem w Grecji, a i w USA trafiłem do ciepłego stanu. Latem w Charlotte przez trzy miesiące mieliśmy treningi o godzinie 9 rano, ponieważ później nie dało się pracować. Tych kilka dni na aklimatyzację powinno nam wystarczyć. Podejrzewam, że w godzinach wieczornych będzie bardzo ciepło, ale do wszystkiego da się przystosować - powiedział i dodał: - Nikt nie będzie mógł narzekać na to, że zespół jest źle przygotowany, albo na koncepcję okresu przygotowawczego. Z tym nie powinno być problemu. Wszystko zależy od nas, jak każdy z nas przygotuje się mentalnie. Mecze będą odbywały się na pustyni, może kogoś „przytknąć”, ale każdy może się dostosować - wyznał Karol Świderski.
i