Funkcjonariusze zostali wezwani przez jednego ze świadków. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że śmierć trenera miała przyczyny naturalne. Policja zapowiada jednak, że będzie prowadzić dalsze postępowanie, by potwierdzić te ustalenia. Na razie nic nie wskazuje na udział osób trzecich – służby traktują sprawę jako nieszczęśliwy wypadek spowodowany problemami zdrowotnymi.
"W sprawie tragicznej śmierci mężczyzny, do której doszło w Parku Grabiszyńskim, policjanci zostali wezwani na miejsce przez jednego ze świadków. Na miejscu wykonywaliśmy czynności procesowe związane z oględzinami oraz zabezpieczeniem materiału dowodowego" – komunikował komisarz Wojciech Jabłoński, cytowany przez "Fakt".
Kibice Legii efektownie pożegnali Jacka Magierę [Zdjęcia]
"Na ten moment wszystko wskazuje na to, że doszło do tragedii z przyczyn naturalnych, jednak oczywiście będziemy prowadzili dalsze postępowanie w tym zakresie" – dodawał oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.
Cała Polska jest wstrząśnięta śmiercią szkoleniowca. Jacek Magiera od lipca pracował z reprezentacją Polski jako asystent selekcjonera Jana Urbana. Chociaż Biało-Czerwonym nie udało się wywalczyć awansu na mundial, Magiera nadal planował dalszą współpracę z drużyną narodową.