Polska - Armenia: Kuriozalny błąd Biało-czerwonych w obronie!
Reprezentacja Polski do lat 21 potwierdziła świetną dyspozycję i w Radomiu pokonała Armenię 4:1. Podopieczni Jerzego Brzęczka odnieśli siódme zwycięstwo z rzędu i z kompletem punktów prowadzą w grupie E eliminacji mistrzostw Europy 2027.
Choć Polacy byli zdecydowanym faworytem, początek spotkania nie był łatwy. Już w pierwszych minutach urazu doznał Mateusz Kowalczyk, co zmusiło trenera do szybkiej zmiany. Mimo to Biało-Czerwoni systematycznie budowali przewagę.
Pierwszy gol padł tuż przed przerwą. Po świetnym dośrodkowaniu Wiktora Nowaka piłkę głową do siatki skierował Marcel Reguła. To trafienie otworzyło wynik i dodało gospodarzom pewności siebie.
Po zmianie stron Polska szybko poszła za ciosem. Reguła wywalczył rzut karny, a Antoni Kozubal pewnie podwyższył prowadzenie. Gdy wydawało się, że mecz jest pod kontrolą, chwila dekoncentracji pozwoliła Armenii zdobyć kontaktowego gola z jedenastu metrów. Biało-czerwoni popełnili kuriozalny błąd w obronie.
Polacy wygrali i prowadzą w grupie
To tylko rozbudziło Polaków. W 77. minucie znów rzut karny – i znów skuteczny Kozubal! Wynik ustalił w doliczonym czasie gry Daniel Mikołajewski, który w debiucie w kadrze wpisał się na listę strzelców.
Warto podkreślić, że Polacy grali osłabieni. W składzie zabrakło m.in. Oskara Pietuszewskiego i Filipa Rózgi, którzy zostali powołani do pierwszej reprezentacji.
Mimo problemów kadrowych młodzieżówka pokazuje wielką siłę i charakter. Jeśli utrzyma taką formę, awans na mistrzostwa Europy wydaje się formalnością.
Turniej finałowy odbędzie się w 2027 roku w Albanii i Serbii, a trzy najlepsze zespoły uzyskają przepustkę na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.