Nagłe Zatrzymanie Krążenia (NZK) jest przyczyną śmierci 90 Polaków dziennie, a może dotknąć każdego, nawet osoby aktywne fizycznie. Kardiolog dr hab. n. med. Adam Janas wyjaśnia, że NZK to nagłe ustanie mechanicznej czynności serca, prowadzące do utraty przytomności i braku oddechu. Intensywny wysiłek fizyczny, zwłaszcza u sportowców, może zwiększać ryzyko NZK. Dlaczego natychmiastowa reakcja świadków jest kluczowa i jak rozpoznać objawy NZK, aby ratować życie?
Czym jest nagłe zatrzymanie krążenia? Ekspert wyjaśnia
Według szacunków Grupy American Heart of Poland, to właśnie Nagłe Zatrzymanie Krążenia jest przyczyną śmierci aż 90 Polaków każdego dnia. Jak wyjaśniaŁ w rozmowie z PAP kardiolog dr hab. n. med. Adam Janas, jest to nagłe ustanie mechanicznej czynności serca.
- Przekłada się to na utratę przytomności, najczęściej z zatrzymaniem oddechu oraz brakiem wyczuwalnego pulsu - tłumaczył ekspert.
Przeczytaj także:
Jak pisze "Poradnik Zdrowie", do głównych objawów NZK należą nagła utrata przytomności, brak reakcji na bodźce oraz brak oddechu lub tzw. oddech agonalny, czyli nieregularne, płytkie próby łapania powietrza.
Intensywny wysiłek może być śmiertelny. Sportowcy w grupie ryzyka
Choć mogłoby się wydawać, że NZK dotyczy głównie osób z problemami sercowymi, prawda jest o wiele bardziej brutalna. W grupie ryzyka znajdują się także osoby pozornie zdrowe oraz sportowcy.
- Intensywny wysiłek podczas zawodów, szczególnie w sytuacjach, kiedy motywacja jest wysoka, może spowodować nagłe zatrzymanie krążenia – ostrzegał dr Janas.
W takich sytuacjach kluczowa jest natychmiastowa reakcja świadków. Niestety, bezczynność i oczekiwanie na karetkę mogą mieć tragiczne konsekwencje.
Jacek Magiera zmarł nagle w wieku 49 lat, zasłabł podczas treningu biegowego we Wrocławiu. Jego odejście wstrząsnęło całym środowiskiem sportowym. Był postacią niezwykle cenioną – jako piłkarz zdobywał trofea z Legią Warszawa, a jako trener zapisał się w historii, prowadząc stołeczny klub w Lidze Mistrzów i zdobywając wicemistrzostwo Polski ze Śląskiem Wrocław.
W czwartek ma odbyć się ostatnie pożegnanie szkoleniowca. Jego rodzina, w tym żona Magdalena, zwróciła się z poruszającą prośbą, by zamiast kwiatów zamawiać intencje mszalne.