Puchacz nie boi się zawalczyć
Co słychać u Tymoteusza Puchacza, gdy pytamy o sprawy piłkarskie? Właśnie został mistrzem Azerbejrdżanu, okazuje się, że wszystko zmierza ku temu, że zostanie na stałe zawodnikiem Sabah FK. W grze jest kontrakt na trzy lata i dalsza gra w Baku.
Razem z drużyną sięgnął po mistrzostwo Azerbejdżanu - co istotne - przerywając dominację Qarabagu FK. Puchacz odegrał w tym sukcesie istotną rolę, zaliczając sporo asyst.
ZOBACZ TEŻ: Wrócił temat Złotej Piłki dla Roberta Lewandowskiego! "Wszyscy wiemy"
Podczas wspomnianej rozmowy z Kanałem Sportowym pojawił się wątek freak fightów. Piłkarz przyznał, że kiedyś interesował się tym środowiskiem i ma szacunek do niektórych osób z nim związanych, jak choćby „Owca WK” (pochwalamy - red.), choć obecnie już tego nie śledzi. Zaznaczył jednak, że nie wyklucza takiej ścieżki w przyszłości – szczególnie po zakończeniu kariery piłkarskiej lub w formie jednorazowej misji "pobocznej".
Gdyby ostatecznie zdecydował się na występ w freak fightach, dołączyłby do grona byłych reprezentantów Polski, którzy mieli już styczność z tym światem. W organizacji FAME MMA walczyli m.in. Jakub Rzeźniczak, Piotr Świerczewski i Jakub Kosecki, natomiast dla nieistniejącej już federacji Clout MMA zawalczyli Tomasz Hajto oraz Jakub Wawrzyniak.
ZOBACZ TEŻ: Mateusz Żukowski podbija Niemcy. Co za wyróżnienie dla gwiazdy Magdeburga!