Lewandowski o presji przed meczem z Albanią
Cała Polska czeka na barażowy półfinał z Albanią. Czwartkowa wygrana na PGE Narodowym da przepustkę piłkarzom Jana Urbana do finału i rywalizacji z lepszym w meczu Ukraina-Szwecja. Czy Robert Lewandowski zaczyna czuć presję przed grą o mundial? – Adrenalina przyjdzie po wyjściu na pierwszy trening. Presję nauczyłem się wyciszać, odkładać na bok. Na pewno ciągle jest chęć i radość z gry, z tego, że tu jestem. Duma, że mogę wystąpić w takim meczu – wyjaśnił kapitan reprezentacji Polski.
Robert Lewandowski zapewnił, że nie uzależnia swojej przyszłości w kadrze od najbliższych 90 minut. – Nieważne co się wydarzy w tych barażach, ale jestem pewien, że wydarzy się dobrze [czyt. Polska wygra z Albanią i następnie finał baraży], to ja żadnej decyzji nie podejmę. I pewnie szybko do tego nie dojdzie. Muszę teraz teoretyzować na ten temat, bo nie wiem, jak to wygląda, gdy trzeba takie decyzje podejmować. Bo o niczym takim nie myślę – zapewnił kapitan kadry, wyraźnie zdziwiony kolejnymi pytaniami o przyszłość w kadrze. Co więc z nowym kontraktem w Barcelonie? – U mnie się nic nie zmienia, daję sobie czas – odpowiedział.
A za "Lewym" czas dosyć trudny, bowiem musiał zmagać się (i wciąż zmaga) ze złamaniem kości oczodołu. W ostatnich tygodniach gra w masce ochronnej, która miała spory wpływ na jego samopoczucie na boisku. – Ukróciłem tą maskę jeszcze bardziej, by powiększyć sobie przestrzeń widoczną dla oka. Jeszcze około dwa tygodnie muszę w niej grać. Już się do niej przyzwyczaiłem, choć początek był ciężki. Nie ma żadnego strachu, bólu. Mogę grać na sto procent – zapewnił, dodając, że z pewnością maska nie będzie dla niego żadnym alibi, gdy coś nie uda mu się w polu karnym przeciwnika.
Robert Lewandowski o Oskarze Pietuszewskim
Lewandowski mógł poczuć się jak selekcjoner Jan Urban, który od miesięcy był wręcz zasypywany pytaniami o Oskara Pietuszewskiego. Zapewnił, że młodzian z FC Porto może liczyć na jego wsparcie. – Jeśli będzie miał pytanie, to niech podejdzie, zapyta. Ma predyspozycje, zaczął sobie radzić bardzo dobrze. Mamy zawodnika, który jest nietuzinkowy, który swoją nonszalancją może pokazać swoje umiejętności. Niech w kadrze będzie podobnie. Jeśli tak będą grali młodzi piłkarze, jak Oskar, to będą stanowić nie tylko o sile kadry, ale też o sile coraz mocniejszych klubów, w których będą grali – ocenił.
– Wiem, że w Polsce lubimy za szybko się podniecać wszystkim. uważam, że jeśli coś ma się wydarzyć to się wydarzy. Pośpiech nie jest w skazany. Oskar nie ma jeszcze 18 lat? Mieć 18 lat a 21 lub 22 lata to jest gigantyczna różnica. Człowiek ma inne doświadczenia. Trzeba chronić Oskara, bo świat się zmienił, są social media, wszystko zaczęło pędzić. Kiedyś się czekało na gazetę, teraz komentarz jest za moment. Trzeba podejść do tego z chłodną głową – dodał.