Tomaszewski rozszarpał Zielińskiego. Było ostro, na taką ocenę zdobyłoby się niewielu

Jan Tomaszewski (74 l.) jest wściekły po czerwcowych meczach reprezentacji Polski. „Człowiek, który zatrzymał Anglię” wytyka błędy selekcjonerowi Czesławowi Michniewiczowi (52 l.), posyła też gromy w kierunku Piotra Zielińskiego i całej reprezentacji. - Graliśmy futbolowe dziadostwo – nie ma wątpliwości nasz ekspert.

Piotr Zieliński, Jan Tomaszewski
Autor: Tomasz Radzik/SE/ Cyfrasport Piotr Zieliński, Jan Tomaszewski

Janowi Tomaszewskiemu nie podobają się personalne decyzje Michniewicza

- Miał być to galowy skład – przypomina Tomaszewski. - I on polegał na tym, że wystawia się Wieteskę, którego Belg wyprzedził, piłka została wrzucona za Glika i padł gol. Nie mogę też zrozumieć, że nasi zawodnicy narzekali na zmęczenie. Czyli co, Belgowie w ogóle w tym półroczu nie grali i przyjechali tylko na mecz z Polską? A co by było, gdyby grał de Bruyne i kilku zawodników z pierwszego składu? Rozjechaliby nas. Zmęczenia Polaków nie rozumiem, bo przypomnę, że dostali dwa dni wolnego w trakcie tego zgrupowania – grzmi.

Jeszcze niedawno Tomaszewski twierdził, że kadrę Michniewicza stać nawet na półfinał mistrzostw świata. Teraz nie decyduje się już na takie przepowiednie.

- Mam wątpliwości, czy prezes Kulesza nie będzie miał dużego bólu głowy przez te trzy miesiące do kolejnego zgrupowania. On sobie zdaje sprawę z tego, że jeśli nie wyjdziemy z grupy, a po tych czerwcowych meczach wszystko na to wskazuje, to on będzie głównym odpowiedzialnym. Kibice pojadą nie tylko z nim, ale też z całą polską piłką. I będą mieli rację. My po prostu nie umiemy grać w piłkę, ta drużyna jest z łapanki, kogo złapiemy na korytarzu, tego wystawiamy. Belgowie grali z nami w dziada, utrzymując się w pierwszej połowie przy piłce ponad 70% czasu. A myśmy przecież grali z 12 zawodnikiem, czyli polską publicznością – kręci głową pan Jan.

Lukas Podolski zabrał głos po niespodziewanym zwolnieniu Urbana. Brutalnie uciął teorie spiskowe

Tomaszewski po Belgia-Polska: Nie mamy drużyny

Jan Tomaszewski: Nie wiem, co Zieliński robi w kadrze

Według Tomaszewskiego wielu z polskich piłkarzy zagrało słabiej, ale największe pretensje ma do Piotra Zielińskiego.

- Po raz kolejny nie zdał reprezentacyjnego egzaminu. Nie wiem, dlaczego on w ogóle gra w reprezentacji. Pałętał się gdzieś obok Lewandowskiego i bezproduktywnie biegał. W ogóle w tym meczu grało dwóch zawodników z jednego klubu: wielka gwiazda Zieliński i mniejsza Mertens. I co się okazało. Ten Mertens grał przy Zielińskim profesora, a przecież podobno Zieliński jest najlepszym zawodnikiem w Napoli – drwi Tomaszewski.

Nakręcą film o Kamilu Grosickim? Szokujące doniesienia, zagraniczna wytwórnia ma kusić piłkarza!

Sonda
Czy Polacy odniosą sukces na mundialu w Katarze?