Supersport.se.pl: Przed nami zapowiadajacy się wyjątkowo ciekawie mundial - po raz pierwszy rozgrywany na terenie aż 3 krajów. I niemal na pewno pasjonujący, gdyż kilka drużyn aspiruje do złota. A jak na sprawę zapatrują się bukmacherzy?
Tomasz Osowski (ekspert Bukmachera Legalnego): - Muszę przyznać, że są mocno niezdecydowani, gdyż różnice w notowaniach poszczególnych zespołów są bardzo niewielkie. Co ciekawe na czele znajdują się trzy europejskie drużyny, co jest o tyle ciekawe, że podczas mundiali rozgrywanych w obu Amerykach - a było ich 8 - tylko raz najlepsza okazała się ekipa ze Starego Kontynentu: Niemcy w 2014 roku (mundial w Brazylii). Wracając do meritum - jako faworyta do końcowego triumfu bukmacherzy zgodnie widzą aktualnych mistrzów Europy Hiszpanów. Ale bardzo blisko nich są Francuzi oraz Anglicy. Te dwa ostatnie zespoły mają chyba największy kłopot bogactwa. Wystarczy powiedzieć, że w kadrze Francji na mundial zabrakło takich piłkarze jak Eduardo Camavinga, Antoine Griezmann, Randal Kolo Muani, Christopher Nkunku, Kingsley Coman czy Khephren Thuram. Niesamowitą głębie składu mają również Anglicy, gdzie poza składem znaleźli się m.in. Trent Alexander-Arnold, Harry Maguire, Phil Foden czy Cole Palmer. Jeśli zaś chodzi o Hiszpanów, to po raz pierwszy w historii w kadrze nie ma żadnego zawodnika Realu Madryt! To kolejny dowód wielkiego kryzysu w jaki wpadł ten klub.
A co z wielkim potęgami latynoskimi?
- Brazylia oraz Argentyna są notowane tuż za wspomnianą trójką. Ci pierwsi mają w składzie kilka wielkich gwiazd jak Raphinha czy Vinicius Jr, jest też podstarzały Neymar, ale całościowo ich kadra nie powala na kolana tak, jak w czasach świetności Canarinhos. Jeśli chodzi o obrońców tytułu Argentyńczyków, to oczywiście największym wydarzeniem będzie “last dance” Leo Messiego. Gdyby w wieku 39 lat poprowadził swoją reprezentację po drugi tytuł mistrzowski, ostatecznie “przyklepałby” miano najlepszego piłkarza w historii.
O tytule mistrzowskim na mundialu marzy też jego wielki rywal Cristiano Ronaldo. Jak oceniane są szanse Portugalii?
- Są tuż za wymienioną piątką, a według mnie ten zespół stać na wszystko. Grono ścisłych faworytów uzupełniają Niemcy oraz Holendrzy.
A kto może być “czarnym koniem”?
- Ja mam trzy typy: Norwegia, Turcja oraz Kolumbia. Każdy z tych zespołów ma w składzie bardzo ciekawych zawodników, ale najbardziej może chyba zamieszać Norwegia. Erling Haaland ma wręcz absurdalne statystyki w narodowej reprezentacji - w 49 meczach zdobył aż 55 goli! Z kolei u Turków trzeba zwrócić uwagę na dwa wielkie talenty - Ardę Gulera oraz Kenana Yildiza. Już teraz znaczą wiele w światowej piłce, a obaj mają zaledwie 21 lat.
Wspomniał pan o Haalandzie, kto zatem jest zdaniem bukmacherów faworytem do korony króla strzelców mistrzostw świata?
- Haaland jest wysoko, zajmuje 4. miejsce, a najwyżej notowany jest najlepszy strzelec poprzedniego mundialu, czyli Kylian Mbappe. Tuż za nim jest Harry Kane oraz, co może być zaskakujące, Messi. Trzeba jednak pamiętać, że Argentyna ma dość łatwą grupę (Austria, Algieria, Jordania), a Messi jest chociażby etatowym wykonawcą rzutów karnych. Zatem może trochę postrzelać.
Przejdźmy do ciekawego zagadnienia, jakim jest pomoc AI przy typowaniu wyników wydarzeń sportowych. Wiem, że od wielu miesięcy toczy pan na łamach waszego portalu Bukmacher Legalny “pojedynek” ze sztuczną inteligencją. Jakie są wyniki?
- Nieskromnie powiem, że póki co dość wyraźnie prowadzę, gdyż moja skuteczność oscyluje w okolicach 70%, natomiast mojego “rywala” niecałe 60%. Muszę przyznać, że w tym aspekcie wciąż jest to narzędzie niedoskonałe, gdyż kiedy proszę AI o uzasadnienie swoich typów, zdarzają się spore błędy merytoryczne. Zarówno jeśli chodzi o nazwiska (np. próbował mnie przekonywać, że trenerem Liverpoolu wciąż jest Jurgen Klopp, a Kevin De Bruyne stanowi o sile ofensywy Manchesteru City), jak i kwestie statystyczne. Jednak muszę też powiedzieć, że niektóre jego spostrzeżenia były błyskotliwe, a typy nieoczywiste. Zatem można posiłkować się sztuczną inteligencją, ale wciąż z zasadą ograniczonego zaufania.
Na koniec zapytam zatem o faworytów mundialu według AI. Jakie są wskazania?
- Mój zaufany ChatGPT, z którym rozmawiam o piłce już od około roku, ustalił następującą kolejność na podium: 1. Francja, 2. Hiszpania, 3. Argentyna. Królem strzelców ma zostać Mbapee (7-9 goli), a “czarnym koniem” Norwegia. Proszę wrócić do tej rozmowy 19 lipca - tego dnia w New Jersey rozegrany zostanie wielki finał - i sprawdzić słuszność tych typów. Muszę przyznać, że są one całkiem sensowne.