Aleksandra Mirosław straciła rekord świata i zaliczyła falstart w Krakowie
Aleksandra Mirosław sprawiła, że wspinaczka zyskała w Polsce sporą popularność. Urodzona w Lublinie zawodniczka w 2024 roku zdobyła złoty medal olimpijski i kolejny raz pobiła rekord świata. Łącznie robiła to ośmiokrotnie. W lutym 2026 roku Aleksandra Mirosław ogłosiła, że najbliższy sezon będzie jej ostatnim w karierze. W sobotę, 4 lipca, Polka wystartowała podczas zawodów Pucharu Świata w Krakowie. Pewnie nie spodziewała się tego, że właśnie w Polsce spotka ją sportowy koszmar. Podczas zawodów znów pobity został rekord świata, ale tym razem nie przez Aleksandrę Mirosław. Lublinianka straciła rekord na rzecz Amerykanki Emmy Hunt, która jako pierwsza na świecie zeszła poniżej 6 sekund (5,99). To jednak nie koniec złych wiadomości dla naszej zawodniczki. Aleksandra Mirosław została zdyskwalifikowana za falstart i nie zdobyła punktów. W samej końcówce kariery taki występ, i to w Polsce... Ale taki jest sport. Na pocieszenie warto odnotować, że drugie miejsce w zawodach PŚ w Krakowie wywalczyła Natalia Kałucka.
Mistrzyni olimpijska o współpracy z Darią Abramowicz. Szczere słowa o relacji
Aleksandra Mirosław kończy karierę
O końcu kariery sportowej Aleksandra Mirosław poinformowała w dniu swoich 32. urodzin - 2 lutego 2026 roku. - Od dłuższego czasu wiedziałam, jak chciałabym się pożegnać ze światem sportu w tej roli. Na szczycie. Na swoich warunkach. W swój sposób. I teraz, jak skończyłam 32 lata, ten dzień nadszedł. Chciałabym wam powiedzieć, że sezon 2026 będzie moim ostatnim sezonem startowym - ogłosiła mistrzyni olimpijska z Paryża. Na szczęście o następczynie wspaniałej Oli nie musimy się martwić. Na zawodach znakomicie radzą sobie bowiem siostry Kałuckie. Poza wspomnianą Natalią jest jeszcze przecież jej znakomita Aleksandra, która już ma na swoim koncie olimpijski brąz, a niedawno była bliska pobicia rekordu świata.