- Reprezentacja Polski w piłce ręcznej poniosła sromotną klęskę na Mistrzostwach Europy, przegrywając wszystkie mecze grupowe.
- Decydujące spotkanie z Włochami zakończyło się porażką 28:29, przypieczętowując ostatnie miejsce w grupie.
- Kluczowy błąd taktyczny w ostatnich sekundach meczu z Włochami zaważył na losach awansu.
- Konsekwencje porażki są poważne — Polska zagra w prekwalifikacjach do Mistrzostw Świata. Dowiedz się, co dalej!
Polscy piłkarze ręczni jechali na turniej z nadziejami na walkę o wyjście z grupy. Rzeczywistość okazała się brutalna. Po wysokich porażkach z Węgrami (21:29) i Islandią (23:31), mecz z Włochami miał być spotkaniem o honor i trzecie miejsce w grupie F. Nawet remis zapewniał Polakom uniknięcie ostatniej lokaty, co miało znaczenie dla rozstawienia w eliminacjach do mistrzostw świata. Niestety, ten scenariusz legł w gruzach w najbardziej dramatycznych okolicznościach.
Dramat do ostatnich sekund. Tak Polacy przegrali z Włochami
Mecz z Italią był wyrównany, a wynik niemal do samego końca oscylował wokół remisu. Polacy, w dużej mierze dzięki fantastycznej postawie Mikołaja Czaplińskiego, który rzucił aż 12 bramek, walczyli o korzystny rezultat. Gdy na 22 sekundy przed końcową syreną na tablicy wyników widniał remis, a piłkę mieli biało-czerwoni, wydawało się, że cel minimum zostanie osiągnięty. Wtedy jednak doszło do niewytłumaczalnego błędu.
Przeczytaj także: Absolutna klęska Polaków na ME! Sławomir Szmal może tylko załamać ręce
Przygotowując się do ostatniego ataku, polski zespół popełnił fatalny błąd zmiany. Konsekwencje były natychmiastowe i bolesne: kara dwóch minut dla Michała Daszka i, co najgorsze, odebranie piłki. Włosi otrzymali niespodziewany prezent, którego nie zmarnowali. Simone Mengon rzucił zwycięską bramkę, pogrążając Polaków i zapewniając swojej drużynie wygraną 29:28 oraz trzecie miejsce w grupie.
Trener Gonzalez zabrał głos. Bolesne konsekwencje porażki
Do katastrofalnego błędu odniósł się po meczu selekcjoner Jota Gonzalez. Hiszpański szkoleniowiec nie ukrywał, że błąd kosztował jego zespół co najmniej punkt.
- Popełniliśmy błąd, który kosztował nas nawet wygraną - ocenił po spotkaniu hiszpański szkoleniowiec. - Powiedziałem bramkarzowi, żeby się nie zmieniał, ponieważ remis był dla nas dobry. Koniec końców popełniliśmy błąd zmiany z (Michałem) Daszkiem i to nas kosztowało tę sytuację. Bardzo trudno jest przyjąć taką porażkę.
Zobacz też: Węgrzy za silni. Kiepski start mistrzostw Europy polskich szczypiornistów
Zajęcie ostatniego miejsca w grupie oznacza dla Polski poważne komplikacje. Biało-czerwoni będą musieli rozpocząć walkę o awans na mistrzostwa świata 2027 już od rundy prekwalifikacyjnej. W marcu zmierzą się w dwumeczu z Łotwą.
- Przed turniejem nie wyobrażałem sobie, że zajmiemy czwarte miejsce w grupie. Walczyliśmy do samego końca. Zebraliśmy doświadczenie. Przed nami dużo pracy - zakończył Gonzalez w rozmowie z TVP Sport.