- Finał PlusLigi się przedłuża – Aluron pokonał Bogdankę 3:1, doprowadzając do remisu 2-2 w serii.
- Mimo zaciętej walki i 25 punktów Wilfredo Leona, Aluron odwrócił losy meczu po przegranym pierwszym secie.
- O mistrzostwie Polski zadecyduje piąte, decydujące spotkanie, które odbędzie się już 10 maja w Sosnowcu.
- Kto zdobędzie tytuł mistrza Polski w siatkówce?
„Jurajscy Rycerze” wyrównali stan rywalizacji (2-2). To oznacza, że do wyłonienia mistrza Polski potrzebny będzie piąty mecz, który zostanie rozegrany 10 maja w Sosnowcu.
Siatkarze Projektu Warszawa z brązowym medalem PlusLigi! Znów rozbili Asseco Resovię
Bartłomiej Bołądź: Nikt jeszcze nie wygrał tego mistrzostwa
Zaczęło się dobrze dla Bogdanki, która wygrała pierwszego seta na przewagi 26:24. Jednak w kolejnych już tak dobrze nie było i górą był Aluron, który triumfował odpowiednio: 25:20, 25:23, 25:20. Na nic zdał się wysiłek Wilfredo Leona, który zapewnił 25 punktów. Urodzinowego prezentu w postaci zdobycia tytułu nie dostał Mateusz Malinowski, który w dniu meczu skończył 34 lata. W Aluronie najlepszy był Bartłomiej Bołądź, który zaliczył 22 punkty i przypadł mu tytuł MVP spotkania. W Lublinie obecny był Nikola Grbić, selekcjoner reprezentacji Polski.
- W finale grają dwa zespoły o uznanej klasie - powiedział Bołądź, cytowany przez PAP. - Mam nadzieję, że w niedzielę zaprezentujemy widowisko na wysokim poziomie. Wiemy jaki jest nasz przeciwnik. Nikt jeszcze nie wygrał tego mistrzostwa. Najważniejsze, że po słabszych meczach wróciliśmy do naszej optymalnej gry - przyznał atakujący Aluronu.
Bogdanka Lublin na prostej do złota. Marcin Komenda stawia sprawę jasno
Marcin Komenda: Popełnialiśmy zbyt wiele błędów
Kapitan Bogdanki Marcin Komenda zwracał uwagę na to, że w tej rywalizacji trzeba być pokornym i cierpliwym. Dodawał, że nikogo nie wolno skreślać.
- Wielokrotnie pokazywaliśmy, że wszystko może się wydarzyć - przypomniał Komenda, cytowany przez PAP. - Potrafiliśmy wychodzić z różnych opresji i trudnych sytuacji. Musimy odpocząć i szanując przeciwnika zagrać na naszym poziomie, którego nie zademonstrowaliśmy. Popełnialiśmy zbyt wiele błędów, które zostały wykorzystane przez rywali - podsumował lider lubelskiego klubu.