Tai Woffinden zabrał głos po koszmarnym wypadku. Znamy stan zdrowia mistrza!

2026-05-25 14:47

Tai Woffinden przerwał milczenie po dramatycznym wypadku, do którego doszło podczas meczu jego drużyny. Trzykrotny indywidualny mistrz świata osobiście potwierdził, jak poważnych doznał urazów, publikując wpis prosto ze szpitalnego łóżka. To niestety kolejny raz, gdy wielkiego mistrza prześladuje niewyobrażalny pech i poważna kontuzja.

  • Trzykrotny mistrz świata Tai Woffinden dramatycznie przerwał milczenie po koszmarnym wypadku, potwierdzając poważne obrażenia.
  • Żużlowiec doznał sześciu złamanych żeber i pękniętej łopatki po tym, jak jego motocykl eksplodował podczas ligowego meczu.
  • Sprawdź, jak mimo kolejnego ciosu w karierze, mistrz świata zapowiada swój szybki powrót na tor.

Płonący motocykl i koszmarny upadek

Do mrożących krew w żyłach scen doszło podczas spotkania ligowego Arged Malesy Ostrów Wielkopolski z INNPRO ROW-em Rybnik. W jednym z biegów w motocyklu Taia Woffindena doszło do eksplozji silnika. Maszyna stanęła w płomieniach, a Brytyjczyk z impetem upadł na tor. Choć początkowo o własnych siłach wrócił do parku maszyn, szybko okazało się, że sytuacja jest bardzo poważna. Zawodnik został niezwłocznie przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania.

Przeczytaj także: Akcja służb u Nawrockich. Wujek prezydenta nie gryzie się w język! "Szaleństwo, paranoja"

Klub z Ostrowa Wielkopolskiego poinformował o wstępnej diagnozie, która wskazywała na złamanie żeber i uraz płuca. Informacje te wywołały ogromne poruszenie w świecie żużla, a kibice z niepokojem czekali na wieści o stanie zdrowia swojego idola.

Sześć złamanych żeber. Woffinden osobiście potwierdza urazy

W poniedziałek sam zawodnik postanowił zwrócić się bezpośrednio do fanów. Za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował krótki, ale niezwykle wymowny wpis, w którym potwierdził skalę obrażeń. Jego słowa, mimo wszystko, tchną optymizmem i wolą walki.

- Wczorajszy dzień był pełen wrażeń. Tylko sześć złamanych żeber i lewa łopatka. Wrócę jak najszybciej i będę kontynuował pracę nad tym, co robiłem do tej pory. Co za sport, co za podróż! - napisał Woffinden.

Zobacz też: 20. rocznica śmierci Kazimierza Górskiego. Tomaszewski ujawnia jego największy sekret. Zobacz nieznane zdjęcia „Trenera Tysiąclecia”

Na szczęście, wbrew pierwszym doniesieniom, ostatecznie okazało się, że płuco zawodnika nie zostało przebite.

Pech nie opuszcza trzykrotnego mistrza świata

Dla Taia Woffindena to niestety kolejny poważny uraz w ostatnich latach. Wielki mistrz, który w swojej karierze trzykrotnie sięgał po tytuł indywidualnego mistrza świata (2013, 2015, 2018), jest w ostatnim czasie regularnie nękany przez kontuzje. Kibice doskonale pamiętają jego poprzedni, koszmarny wypadek, po którym przez ponad rok walczył o powrót do pełnej sprawności i na tor.

Wydawało się, że Brytyjczyk wrócił już na właściwe tory, jednak los znów okazał się dla niego okrutny. Defekt motocykla, na który nie miał żadnego wpływu, spowodował kolejną bolesną kontuzję i przymusową przerwę w startach. To ogromny cios nie tylko dla samego zawodnika, ale również dla jego ostrowskiej drużyny, która traci swojego lidera w kluczowym momencie sezonu.

Bartosz Zmarzlik i jego wielkie serce. Pomógł okradzionemu chłopcu
Bartosz Zmarzlik QUIZ. Jak dobrze znasz mistrza świata? 9/10 to obowiązek każdego kibica!
Pytanie 1 z 10
W jakim klubie występuje Bartosz Zmarzlik?